# Omniforum: wspólne rozumienie, rozmowa i decyzje

Wersja z 31 października 2026 r. Dokument rozwija zasady manifestu dotyczące Omniforum: jak chcemy pomagać ludziom rozumieć się nawzajem, zostawiać po rozmowie trwały dorobek i wspólnie podejmować decyzje. Opisuje kierunek rozwoju prototypu. Każda opisana możliwość wymaga osobnej próby odbiorowej, a opis docelowego doświadczenia nie oznacza, że jest ono dziś dostępne. Wyniki prób dopisujemy w rozdziale 9.

## 1. Czym jest Omniforum i po co powstaje

Omniforum ma być wspólną przestrzenią rozmowy, w której każdy może wypowiedzieć się na dowolny temat i zostać usłyszany. Projektuje je Fundacja Novus Ignis z Poznania z myślą o ludziach z każdego miejsca na świecie i chce je udostępniać jako cyfrowe dobro publiczne z otwartym kodem. Cyfrowa inteligencja pomaga w nim, zawsze pod kontrolą autora, rozłożyć wypowiedź na pojedyncze myśli i połączyć je ze źródłami oraz z myślami innych osób. Z rozmów, którymi uczestnicy zechcą się podzielić, zostaje dorobek, do którego można wrócić.

Omniforum powstaje, bo w strumieniu szybkich komentarzy łatwo gubią się dobre argumenty, a te same spory zaczynają się wciąż od nowa. Jednym zdaniem przekazujemy wiele założeń, wartości i oczekiwań. Dopóki się rozumiemy, to wystarcza. Gdy pojawia się nieporozumienie albo trzeba razem zdecydować, co zrobić, warto zobaczyć, co każdy z nas rozumie pod tymi samymi słowami, co nas łączy i w którym miejscu nasze rozumowania się rozchodzą.

W Omniforum chcemy, żeby można było:

- uporządkować własną myśl i przed publikacją sprawdzić, czy interpretacja zaproponowana przez model oddaje to, co mamy na myśli;
- zrozumieć cudzą wypowiedź razem z jej założeniami, wartościami i źródłami;
- porównać stanowiska i zobaczyć zarówno wspólne cele, jak i miejsce, w którym zaczyna się różnica zdań;
- wrócić do sprawy po tygodniu albo po roku i zobaczyć tylko to, co się zmieniło;
- wrócić do własnych dawnych wypowiedzi i zobaczyć, jak zmieniało się nasze myślenie, z prawem do zmiany zdania;
- śledzić codzienne zainteresowania, takie jak gotowanie, ogród czy naprawy, i porównywać wypróbowane rozwiązania;
- przygotować pomysł do wspólnej decyzji: opisać go na karcie idei, zebrać argumenty, a gdy powstanie głosowanie, poddać go pod głos społeczności.

Nie chodzi o wyłonienie zwycięzcy sporu. Argument, który podważa nasze stanowisko, bywa równie cenny jak ten, który je wspiera, a pomysł można przynieść także po to, żeby inni pomogli znaleźć lepszy. Sprawę można poznać z krótkiej opowieści, wejść głębiej w wybrany argument i wyraźnie zakończyć wizytę. Za udaną uznajemy wizytę, po której ktoś lepiej rozumie sprawę i może spokojnie wrócić do swoich zajęć. Liczba kliknięć ani czas spędzony na stronie nie są miarą korzyści.

Rozkład wypowiedzi na pojedyncze myśli nie ma zamienić rozmowy w suchy wykres. W sporze często irytujemy się na siebie nie przez złą wolę, tylko dlatego, że jedno zdanie niesie kilka założeń, a każdy odpowiada na inne. Proste pytanie „czyli chcesz powiedzieć to i to, czy dobrze Cię rozumiem?” zmienia ton rozmowy po obu stronach. Cała techniczna warstwa Omniforum ma wspierać właśnie ten odruch.

Rozmowa ma zostawiać miejsce na zmianę zdania bez upokorzenia: można przyznać się do błędu, zadać kolejne pytanie albo zakończyć bez deklaracji zgody. Godność uczestnika nie zależy od tego, czy przyjmie wniosek; ocena twierdzenia zależy od jego uzasadnienia.

Omniforum uzupełnia Suverię, prywatną przestrzeń do pracy z cyfrową inteligencją: myśl można najpierw dopracować prywatnie, a potem świadomie wnieść do wspólnej rozmowy. Wartości, z których wyrastają oba projekty, opisuje [manifest](manifest.md) fundacji. Dalej pokazujemy kolejno:

- jak rozkładamy wypowiedź na myśli i zachowujemy ich źródło (rozdziały 2 i 3);
- jak ta pomoc może działać w innych serwisach (4);
- jak powstają sprawy, mapy spraw, karty idei i inicjatywy (5);
- jakie nowe medium może z tego wyrosnąć (6);
- jak chronimy prywatność (7);
- jak podejmujemy wspólne decyzje (8);
- jak sprawdzimy, czy to wszystko rzeczywiście pomaga (9).

### 1.1. Codzienne zainteresowania i spokojny powrót do tematu

Omniforum ma pomagać nie tylko w sprawach publicznych, ale też w praktycznej wiedzy i codziennych zainteresowaniach: pielęgnacji roślin, gotowaniu, naprawach czy nauce nowych umiejętności. Weźmy kogoś, kto chce, żeby jego bluszcz wypuszczał jak najdłuższe pędy. W Omniforum może obserwować ten temat i czytać, co wypróbowali inni: jakie stanowisko, podlewanie i nawożenie się sprawdziły, a co zawiodło. Każde takie doświadczenie ma być zapisane razem z autorem i źródłem, a podobne rady z różnych rozmów mają trafiać w jedno miejsce, zamiast ginąć w osobnych wątkach. Tak powstaje mapa sprawy: uporządkowany zbiór doświadczeń, argumentów i otwartych pytań, do którego można wracać. Jak budujemy ją z pojedynczych myśli i łączymy ze źródłami, opisujemy w rozdziałach 2, 3 i 5.

Rozwiązania można porównywać według własnych kryteriów. Jednemu zależy na tym, żeby było szybko, drugiemu, żeby było tanio, a trzeciemu na roślinie, która zniesie zaniedbanie, więc nie szukamy jednej odpowiedzi dla wszystkich. Przy każdym doświadczeniu zachowujemy warunki, w jakich je zdobyto, na przykład nasłonecznienie, temperaturę w mieszkaniu czy rodzaj ziemi. Odróżniamy też to, co ktoś zaobserwował, od jego wyjaśnienia, dlaczego tak się stało. Dzięki temu różne sposoby można zestawić obok siebie i wybrać ten, który pasuje do własnej sytuacji.

Gdy ktoś wraca do tematu po tygodniu albo po roku, ma zobaczyć tylko to, co się zmieniło od jego ostatniej wizyty: nowe doświadczenia, poprawki, wyniki prób i pytania, które nadal pozostają otwarte. Sam decyduje, jak często chce przeglądać nowości i czy w ogóle dostawać powiadomienia. Po przejrzeniu zmian dostaje wyraźną informację, że widział już wszystkie nowości w tym temacie, i może spokojnie wrócić do swoich zajęć.

### 1.2. Co jest bezpłatne

Czytanie Omniforum, publikowanie wypowiedzi, ręczny podział na myśli i atomy, dodawanie źródeł, konsultacje i głosowanie są bezpłatne, a pieniądze nie dają większego zasięgu ani silniejszego głosu. Koszt pojawia się tylko wtedy, gdy ktoś korzysta z pomocy modelu, na przykład przy rozkładzie dłuższego tekstu. Pokrywa go własne saldo w Suverii albo model na własnym urządzeniu, a osoby bez salda mogą skorzystać z bezpłatnej kolejki, którą fundacja obsługuje wolną mocą obliczeniową w granicach budżetu wsparcia i darowizn celowych. Gdy fundacja utrzymuje własną maszynę, jej wolną moc przeznaczamy na takie zadania, w kolejce i bez gwarancji czasu. Dopóki korzystamy wyłącznie z poufnego API, wolnej mocy nie ma, bo każda operacja kosztuje; wtedy zadania osób bez salda finansujemy tylko z darowizn przeznaczonych na ten cel, do ich wyczerpania, i pokazujemy to w rejestrze. Raz potwierdzony rozkład trafia do wspólnego dorobku, więc nikt nie płaci ponownie za jego otwarcie.

### 1.3. Słowniczek

Najważniejsze nazwy używane w tym dokumencie, objaśnione szerzej we wskazanych rozdziałach:

- **Atom:** najmniejsza cegiełka znaczenia, pojedyncze pojęcie albo jedna konkretna rzecz, nazwana jednym słowem lub kilkoma (rozdział 2).
- **Molekuła:** myśl zbudowana z atomów połączonych wiązaniami: twierdzenie, pytanie, wartość albo warunek (rozdział 2).
- **Etykieta:** słowo, którym nazywamy atom; jeden atom może mieć wiele etykiet, także w różnych językach (rozdział 2).
- **Wiązanie:** związek łączący atomy w molekule, taki jak „jest częścią”, „ma cechę”, „powoduje” czy „zapobiega” (rozdział 2).
- **Łańcuch:** ciąg molekuł, w którym przesłanki prowadzą do wniosku (rozdział 5).
- **Sprawa** (*Causa*): pytanie albo kwestia, do której ktoś chce wracać, bo chce coś zrozumieć, porównać albo wspólnie zrobić (punkt 5.1).
- **Mapa sprawy** (*Mappa Causae*): zestawienie łańcuchów różnych osób, także sprzecznych ze sobą, wraz ze źródłami i otwartymi pytaniami, do którego można wracać (rozdziały 1.1 i 5).
- **Karta idei** (*Charta Ideae*): widok, który pokazuje, dokąd chcemy dojść i jaki jest najbliższy krok, ze statusem idei i odpowiedziami na osiem pytań (punkt 5.2).
- **Inicjatywa** (*Inceptum*): propozycja konkretnego działania, która wyrasta z mapy sprawy i karty idei (punkt 5.3).
- **Omnium:** otwarta baza publicznego dorobku Omniforum, dostępna dla innych aplikacji przez OmniAPI (rozdział 4).
- **Ignis:** etap pierwszego dzielenia się myślą; sam moment publikacji manifest nazywa Ceremonią Ignis (*Caerimonia Ignis*; rozdział 3).
- **Formatio:** etap po publikacji, w którym społeczność rozważa myśl, dokłada argumenty, źródła i zastrzeżenia i szuka konsensusu (rozdział 3).
- **Consensus:** wspólne ustalenie społeczności, z podaną wersją, zakresem, osobami, które je potwierdziły, i zdaniami odrębnymi (rozdział 3).
- **Terra Incognita:** dobrowolna ceremonia, w której nazywamy granicę tego, co dziś potrafimy uzasadnić, i świadomie zaczynamy szukać odpowiedzi na nowe pytanie (projekt, rozdział 3).
- **Principium:** przyjęcie zasady jako własnej, do Osobistego Kanonu (*Canon Personalis*; punkt 5.6).

## 2. Atomy, molekuły i ich pochodzenie

Wypowiedź rozkładamy na dwa poziomy. Atom to najmniejsza cegiełka znaczenia: pojedyncze pojęcie albo jedna konkretna rzecz, nazwana jednym słowem lub kilkoma, na przykład „susza”, „drzewo” czy „nasza ulica”. Każdemu atomowi przypisujemy naturę, czyli to, czy chodzi o osobę, miejsce, zdarzenie, proces, wartość czy pojęcie. Atomy pomagają wskazać, o czym dokładnie rozmawiamy, i zauważyć, kiedy pod tym samym słowem różne osoby rozumieją co innego. Molekuła to myśl zbudowana z atomów połączonych wiązaniami, takimi jak „jest częścią”, „ma cechę”, „powoduje” czy „zapobiega”: twierdzenie, pytanie, wartość albo warunek. Nie musi być krótkim zdaniem, bo sens może wymagać zastrzeżenia, przykładu lub kontekstu. Molekułę można w rozmowie poprzeć argumentem albo zakwestionować, a sam atom nie jest ani prawdziwy, ani fałszywy.

Atom to znaczenie, a nie słowo. Ma stały identyfikator i definicję, a słowa, którymi go nazywamy, są jego etykietami. Jeden atom może mieć wiele etykiet: nazwy w różnych językach, synonimy i określenia zależne od kontekstu. Suszę po angielsku nazwiemy „drought”, po niemiecku „Dürre”, a po łacinie „siccitas”. Ulicę Warszawską jej mieszkaniec nazwie „naszą ulicą”, a ktoś inny „kwadratem”. Dzięki temu ludzie, którzy używają różnych słów, także w różnych językach, mogą rozmawiać o tym samym, a to, czy etykieta rzeczywiście oddaje atom, samo może być tematem rozmowy. Tam, gdzie istnieje utrwalona nazwa łacińska, na przykład w biologii, medycynie czy prawie, dodajemy ją jako etykietę wzorcową.

Powiązanie określenia z atomem jest propozycją, którą potwierdza autor, tak jak cały podział jego wypowiedzi. Bywa też informacją prywatną: to, że „nasza ulica” oznacza ulicę Warszawską, zdradza, gdzie ktoś mieszka, więc autor decyduje, czy to powiązanie zobaczą inni.

Także definicja atomu jest zapisana w Omniforum: składa się z innych atomów i relacji między nimi, tak jak hasło w encyklopedii opisują inne słowa. Dzięki temu widać, co dokładnie rozumiemy pod danym pojęciem, a definicję można rozważać i poprawiać jak każdą inną myśl. Taki zapis nie zależy od żadnego języka, a obok niego definicję można podać także zwykłym tekstem, w wielu językach. Gdy zmienia się atom użyty w definicjach innych atomów, oznaczamy te definicje do przejrzenia.

Każdy rozkład, przypisanie i powiązanie da się zrobić ręcznie, bez udziału modelu, tymi samymi narzędziami i z tym samym wynikiem w mapie. Jest to żmudne, ale daje pełny wgląd w to, jak coś powstało. Model proponuje te same kroki dla wygody, a przy każdym elemencie widać, czy powstał ręcznie, czy z propozycji modelu, i jakiego modelu. Ręcznej drogi nie traktujemy jako trybu awaryjnego: utrzymujemy ją w każdej wersji i sprawdzamy w próbach, czy nadal daje się nią przejść całą sprawę.

Przy każdej molekule i każdym użyciu atomu zapisujemy, skąd pochodzą: z jakiego tekstu, z której jego wersji i z którego dokładnie miejsca, w jakim języku i w jakim otoczeniu. Dzięki temu zawsze można wrócić do oryginału i przeczytać zdanie w jego kontekście. Te same słowa napisane w dwóch różnych tekstach traktujemy jako dwa osobne wystąpienia, bo w innym otoczeniu mogą znaczyć co innego; z tym samym atomem łączy je dopiero potwierdzone powiązanie. Zapisujemy też, kto przygotował rozkład wypowiedzi i kiedy, a jeśli pomagał model, to który i z jaką wersją instrukcji.

Rozróżniamy trzy warstwy:

- **Wypowiedź źródłowa:** to, co rzeczywiście opublikowano lub przekazano do analizy.
- **Proponowana interpretacja:** zaproponowana przez model albo człowieka, ze wskazanym autorem i stopniem sprawdzenia.
- **Potwierdzenie znaczenia:** autor uznaje określoną wersję opracowania za zgodną z własną intencją.

Potwierdzenie mówi tylko tyle, że autor rozpoznaje w rozkładzie swoją myśl. Nie dowodzi, że ma rację, nie oznacza, że inni się z nim zgadzają, i nie jest głosem w głosowaniu. Autor może rozkład poprawić albo zostawić swoją wypowiedź w całości, bez podziału.

Czytelnik może rozłożyć cudzą wypowiedź po swojemu, nie czekając na autora. Taki rozkład pokazujemy jako interpretację czytelnika, oznaczoną jego nazwiskiem albo pseudonimem. Jako rozkład wypowiedzi autora pokazujemy tylko wersję, którą autor potwierdził. Milczenie autora nie oznacza zgody.

Punktem odniesienia dla przenośności są standardy otwartych adnotacji, takie jak model danych W3C Web Annotation, który opisuje łączenie adnotacji z zasobem i jego fragmentem.[^web-annotation] Nie jest to gotowy model wszystkich relacji Omniforum.

## 3. Od naturalnej wypowiedzi do wspólnego opracowania

Myśl przechodzi w Omniforum przez kolejne etapy. Pierwszy to etap Ignis, czyli pierwsze dzielenie się myślą. Myśl może powstać w Omniforum: wtedy autor w warsztacie Ignis (*Officina Ignis*) rozkłada ją z pomocą cyfrowej inteligencji na molekuły i atomy, potwierdza, że interpretacja oddaje jego intencję, i świadomie ją publikuje; ten przebieg opisuje niniejszy rozdział. Może też przyjść z Suverii, gdzie autor dopracował ją we własnym, prywatnym warsztacie myśli; wtedy publikuje ją od razu, bez warsztatu Ignis. W obu przypadkach moment publikacji manifest nazywa Ceremonią Ignis, a po nim zaczyna się etap Formatio: społeczność rozważa myśl, dokłada argumenty, źródła i zastrzeżenia i szuka konsensusu. Wspólne ustalenie nazywamy Consensus, a gdy zgody nie ma, uczciwie opisany spór też jest wynikiem tej pracy. Przy wspólnym ustaleniu podajemy jego wersję, zakres, osoby, które je potwierdziły, i zdania odrębne; milczenia nie liczymy jako zgody.

Rozmawiamy naturalnie. Przebieg warsztatu Ignis zaczyna się od zwykłego tekstu albo wybranego fragmentu, a użytkownik określa cel: zrozumienie, wyodrębnienie argumentów, przygotowanie własnej odpowiedzi albo porównanie stanowisk. Ręczne układanie mapy pozostaje możliwością dla chętnych.

Cyfrowa inteligencja proponuje rozkład i przy każdej molekule pokazuje, z którego fragmentu wypowiedzi ją wyprowadziła. Autor nie musi sprawdzać wszystkiego po kolei: model ma wskazywać miejsca, w których mógł odejść od intencji albo w których wypowiedź da się zinterpretować na kilka sposobów. Autor poprawia te miejsca i zatwierdza całość. Cały rozkład można przyjąć naraz tylko wtedy, gdy widać, co dokładnie się przyjmuje, i można wrócić do szczegółów. W próbach sprawdzimy, czy zatwierdzanie nie zajmuje więcej czasu niż samodzielne rozłożenie wypowiedzi.

Model, który proponuje rozkład, ma własne nawyki: wygładza nietypowe sformułowania i upodabnia różne głosy do siebie, a gotową propozycję łatwo przyjąć bez zmian. Dlatego droga bez pomocy modelu jest równorzędna, a co jakiś czas porównujemy rozkłady przygotowane z pomocą modelu i bez niej.

Przykład: wypowiedź „Warto posadzić drzewa na naszej ulicy, jeśli wybierzemy gatunki odporne na suszę” zawiera dwie molekuły połączone warunkiem. Pierwsza, „warto posadzić drzewa na naszej ulicy”, łączy atomy „drzewo” i „nasza ulica”. Druga, „wybierzemy gatunki odporne na suszę”, łączy atomy „gatunek” i „susza” wiązaniem „odporny na”. Wypowiedzi nie wolno sprowadzić do bezwarunkowego „Warto posadzić drzewa na naszej ulicy”, bo warunek pozostaje częścią znaczenia. Jeśli model dopisze, że autor uważa suszę za problem w okolicy, oznaczamy to jako wniosek modelu, a nie słowa autora.

Nie rozkładamy wszystkiego od razu. Rozkład uruchamiamy wtedy, gdy pomaga w konkretnym zadaniu, i tylko tak głęboko, jak trzeba. Pierwsza propozycja może zostawić dłuższe frazy, na przykład „gatunki odporne na suszę”, a autor albo czytelnik rozkłada je dalej tam, gdzie od pojedynczego pojęcia zależy sens albo gdzie może się o nie toczyć spór. Im mniej zbędnego podziału, tym niższy koszt obliczeń, mniej pracy dla czytelnika i mniej błędnych połączeń.

Rozważamy też drugą, dobrowolną ceremonię: chwilę, w której nazywamy granicę tego, co dziś potrafimy uzasadnić, i świadomie zaczynamy szukać odpowiedzi na nowe pytanie. Możliwe wyjaśnienia oznaczamy wtedy jako hipotezy. Nazywamy ją Terra Incognita, tak jak dawni kartografowie oznaczali na mapach ziemie jeszcze niezbadane. Jej formę dopiero ustalimy.

## 4. Pomoc w zrozumieniu tam, gdzie ludzie już rozmawiają

Gdy oglądamy film albo czytamy artykuł, jesteśmy dziś przede wszystkim odbiorcami. Możemy co najwyżej dopisać komentarz pod spodem, gdzie łatwo ginie wśród innych. Chcemy, żeby przy konkretnym fragmencie tekstu albo konkretnym momencie nagrania można było powiedzieć: z tym się nie zgadzam, mam do tego argument albo źródło. Taka uwaga ma trafić tam, gdzie może zostać zauważona i rozważona: na mapę sprawy w Omniforum, a jeśli autor albo serwis korzysta z naszego dodatku, także do nich. Wtedy odbiorca staje się uczestnikiem.

Omniforum ma być miejscem, w którym rozproszone rozmowy łączą się w całość: myśli z różnych wypowiedzi, ich źródła, argumenty i zależności między nimi trafiają na wspólne mapy spraw. Ludzie rozmawiają jednak w wielu miejscach naraz: w serwisach społecznościowych, na forach, pod artykułami, na listach dyskusyjnych i w wielu innych miejscach. Nie chcemy przenosić ich wszystkich do jednego serwisu. Chcemy, żeby pomoc we wzajemnym zrozumieniu była dostępna wszędzie, gdzie ludzie zechcą się dogadać, i żeby dorobek Omniforum mógł służyć także tam.

Taka pomoc działa w dwie strony. Z rozmowy do Omniforum: autor może rozłożyć własną wypowiedź na molekuły i atomy, sprawdzić, czy interpretacja zaproponowana przez model oddaje jego intencję, i świadomie wnieść ją do wspólnej mapy, a czytelnik może przygotować interpretację cudzej wypowiedzi, oznaczoną jako interpretacja czytelnika i powiązaną ze źródłem. Z Omniforum do rozmowy: na prośbę użytkownika dodatek może pokazać, że o danej sprawie już rozmawiano, jakie argumenty i źródła padły wcześniej i gdzie zaczyna się różnica zdań, żeby spór nie musiał zaczynać się od nowa. Korzysta przy tym z Omnium (łac. „wszystkich”), otwartej bazy publicznego dorobku Omniforum, przez OmniAPI, udokumentowany interfejs dla innych aplikacji.

Planujemy dwie drogi. Administrator serwisu może wbudować dodatek, na przykład przycisk przy polu wypowiedzi albo osadzony moduł; to, czy i w jakim zakresie to zrobi, zależy wyłącznie od jego decyzji. Tam, gdzie serwis takiego dodatku nie ma, ma działać otwarte rozszerzenie przeglądarki. Rozszerzenie pomaga tylko osobie, która je zainstalowała, pracuje na tym, co ona widzi i wybierze, i nie zmienia serwisu ani tego, co widzą inni jego użytkownicy. Jeśli użytkownik zechce przenieść wynik do rozmowy w serwisie, robi to sam, według zasad tego serwisu. Istniejące narzędzia adnotacyjne, takie jak Hypothesis, pokazują, że praca przez rozszerzenie i integrację z witryną jest możliwa.[^hypothesis] Otwarty standard adnotacji W3C, o którym piszemy w rozdziale 2, pozwala wskazać zarówno fragment tekstu, jak i przedział czasu w nagraniu.[^web-annotation] Podział na molekuły i atomy oraz potwierdzanie intencji pozostają naszym osobnym zadaniem projektowym.

Proponowane działanie dodatku:

1. Użytkownik wybiera tekst i widzi, jaki zakres zostanie odczytany, przez jaki model i gdzie.
2. Otrzymuje prywatną propozycję opracowania, którą może poprawić albo odrzucić.
3. Może skopiować wynik, zachować go prywatnie albo przygotować publikację w Omniforum.
4. Przed publikacją widzi źródło, autorstwo opracowania, prawa do materiału, zakres widoczności i ewentualne dane innych osób.
5. Osobno decyduje o udziale w zbiorze badawczym i osobno o użyciu do uczenia modeli.

Wbudowanie dodatku przez administratora serwisu nie zastępuje decyzji użytkownika o przesłaniu treści. Rozszerzenie żąda możliwie wąskich uprawnień i nie wysyła w tle historii przeglądania, całej skrzynki ani treści sąsiednich rozmów; domyślnie opracowuje tylko wybrany materiał. Także wyszukanie wcześniejszych rozmów o danej sprawie uruchamia sam użytkownik. Wypowiedzi z prywatnych rozmów dotyczą także innych osób, dlatego przed przeniesieniem czegokolwiek poza taką rozmowę dodatek ma o tym wyraźnie przypominać. Model lokalny może być jednym z wariantów, jeśli pozwolą na to jakość i wymagania sprzętowe.

Omniforum ma być projektem społecznościowym: jego dorobek powstaje z tego, co ludzie sami do niego wnoszą. Nie planujemy automatycznego zbierania wypowiedzi z internetu, żeby rozkładać je na molekuły i atomy bez wiedzy autorów, ani budowania z nich profili ludzi. To, że tekst jest dostępny w internecie, nie rozstrzyga o prawie do jego dalszego udostępniania, profilowania czy trenowania na nim modeli. Automatyczne opracowanie wypowiedzi z innego serwisu rozważylibyśmy tylko wtedy, gdyby ten serwis na to pozwolił, a każdy autor, którego wypowiedzi miałoby to dotyczyć, wcześniej się na to zgodził. Każdy może natomiast wnieść do rozmowy publiczny dokument albo wypowiedź i omawiać je z odwołaniem do źródła, w odpowiednim zakresie i bez przypisywania autorowi aprobaty dla opracowania.

## 5. Sprawy, ich mapy i opowieść o idei

Z molekuł powstają większe całości. Molekuły łączą się relacjami: uzasadnieniem, zastrzeżeniem, warunkiem, przykładem i przewidywaną konsekwencją. Ciąg molekuł, w którym przesłanki prowadzą do wniosku, nazywamy łańcuchem; przy każdym przejściu zapisujemy, na jakiej regule się opiera, jakie przyjmuje założenia i gdzie ma luki. Mapa sprawy zestawia łańcuchy różnych osób, także sprzeczne ze sobą. W sprawie drzew na naszej ulicy jeden łańcuch może prowadzić od cienia i chłodu w upały do wniosku, że warto je posadzić, a drugi od kosztów podlewania i korzeni pod chodnikiem do wniosku, że lepsze będą krzewy. Gdy to samo słowo znaczy dla rozmówców co innego, zapisujemy to jako osobne atomy z tą samą etykietą, dzięki czemu od razu widać źródło nieporozumienia. Każda relacja może być propozycją do sprawdzenia, a podobieństwo słów pomaga szukać połączeń, ale nie dowodzi, że dwie myśli znaczą to samo ani że jedna wynika z drugiej.

Mapa pozwala szybko zobaczyć, o co toczy się rozmowa, i w każdej chwili dojść do oryginalnej wypowiedzi. Jej streszczenie, czyli synteza, pokazuje, jak dobrano materiał, zachowuje ważne stanowiska mniejszości i wskazuje, jakich danych brakuje. Nie musi sprowadzać sporu do jednego zdania, pod którym podpiszą się wszyscy: uczciwie opisany spór jest równie wartościowym owocem rozmowy jak wspólne rozwiązanie.

Mapa sprawy otwiera się spokojnie: najpierw jeden główny wniosek z krótkim opisem jego siły, a pod nim kilka ścieżek uzasadnienia do wyboru. Można rozwinąć tę, która odpowiada własnej wątpliwości, wrócić albo zakończyć; reszta mapy zostaje pod ręką.

Przy wniosku pokazujemy osobno, jak mocne i niezależne są dowody, jak dobrze uzasadniony jest sam wniosek i jak szeroko się z nim zgodzono. Pełna zgoda uczestników opartych na jednej niesprawdzonej relacji to nadal słaby wniosek. Skalę tych ocen dopiero opracujemy i sprawdzimy w benchmarku; dobrze ustalonym faktom nie dopisujemy pozornej niepewności.

Manifest (punkt 5.1) dzieli wspólny namysł na fakty, wartości i hipotezy. W Omniforum odpowiada temu oznaczenie molekuły: czy mówi o czymś sprawdzalnym, o potrzebie albo wartości, czy o hipotezie. Karta idei zbiera te oznaczenia w swoim statusie (działa, projekt, hipoteza, wizja).

Z mapy może powstać opowieść o idei: przystępny przewodnik, który prowadzi czytelnika po kolei przez to, czego dotyczy pytanie, co już wspólnie ustalono, gdzie są różnice, na czym się opierają i co mogłoby zmienić ocenę. Dobra opowieść daje moment domknięcia: wiadomo, co ustalono i gdzie wciąż trwa spór. Gdy pojawi się nowe źródło, zmieni się ważny warunek albo wyjdzie na jaw błąd, rozmowę można czytelnie otworzyć na nowo.

Każda zmiana zostaje w historii. Łączenie, dzielenie i wycofywanie molekuł oraz atomów zachowuje odniesienia i wcześniejsze wersje, więc da się odtworzyć, jak powstała obecna postać mapy. Gdy zmienia się źródło, opracowania, które się na nim opierają, oznaczamy jako wymagające przeglądu, zamiast po cichu zmieniać ich znaczenie.

Gdy kilka publikacji powtarza tę samą pierwotną wiadomość, oznaczamy to, a gdy pochodzenia nie da się ustalić, piszemy, że jest nieustalone. Korekta źródła wskazuje opracowania, które trzeba sprawdzić ponownie; nie unieważnia automatycznie całych wniosków ani odmiennych interpretacji.

### 5.1. Sprawa jako punkt powrotu do pytania

Sprawa to pytanie albo kwestia, do której ktoś chce wracać, bo chce coś zrozumieć, porównać albo wspólnie zrobić. Molekuła pozostaje pojedynczą myślą, a sprawa skupia wokół jednej potrzeby wiele molekuł, łańcuchów, źródeł i dokumentów. Sprawą może być pytanie publiczne, na przykład o drzewa na ulicy, ale też osobiste, na przykład jak przygotować się do kolejnej rozmowy z bankiem: można do niego dołączać dokumenty, wcześniejsze odpowiedzi i kolejne wątpliwości.

Stały odnośnik do sprawy prowadzi do wszystkiego, co jej dotyczy: pytania, kontekstu, źródeł, argumentów, obecnego stanu wiedzy i historii zmian. Przy każdej kwestii zaznaczamy, czy chodzi o zdarzenie, przypuszczenie, wybór wartości czy plan, jakiego czasu i jakich warunków dotyczy oraz na czym opiera się jej ocena. Głosowanie może pokazać decyzję albo stanowiska uczestników, ale o prawdziwości twierdzeń rozstrzygają źródła i sprawdzenie, a nie liczba głosów.

Zapisanie pytania nie jest jeszcze decyzją o działaniu. Gdy ktoś podejmuje się zadania, osobno ustalamy, kto za nie odpowiada, jaki jest następny krok i czego oczekujemy. Odłożenie albo odmowa zostawia uzasadnienie i drogę powrotu do tematu. Uczestnik sam wybiera, kto widzi jego sprawę: to, nad czym pracuje prywatnie w Suverii, pozostaje oddzielone od materiału, który świadomie udostępni w Omniforum. Sprawę prywatną prowadzi się w Suverii; do Omniforum trafia dopiero wtedy, gdy autor udostępni ją grupie albo publicznie. Wspólny rejestr spraw to kierunek, który sprawdzimy w osobnym projekcie i próbie.

### 5.2. Karta idei: od obrazu przyszłości do pierwszej próby

Śmiałe wizje łatwo zbyć jako oderwane od rzeczywistości, a ostrożne plany jako pozbawione celu. Karta idei łączy jedno z drugim: pokazuje, dokąd chcemy dojść i jaki jest najbliższy krok. Podaje status idei („działa”, „projekt”, „hipoteza” albo „wizja”) i odpowiada na osiem pytań:

1. **Co to jest?** Definicja, granice pojęcia i sposób rozpoznania oczekiwanego rezultatu.
2. **Po co?** Czyje potrzeby zaspokaja, jak chroni godność i jak wygląda zwykły dzień człowieka, który z niej korzysta.
3. **Dlaczego?** Problem w dzisiejszym świecie, opisany faktami i źródłami.
4. **Jak i z czego?** Mechanizm, istniejące zasoby, które można wykorzystać zamiast budować od nowa, i najbliższy krok.
5. **Co musiałoby się zmienić?** Warunki techniczne, prawne i gospodarcze oraz przekonania: które powszechnie przyjmujemy dziś, a jakie byłyby potrzebne.
6. **Jaki bilans i jakie inne drogi?** Kto zyskuje, kto ponosi koszty i ryzyko przejścia, jakie są sensowne alternatywy.
7. **Jaka próba?** Co sprawdzimy najpierw, z udziałem osób, które skorzystają, tych, które poniosą koszty, i tych, którym rozwiązanie nie odpowiada, oraz jaki wynik skłoni nas do zmiany zdania.
8. **Czy coś podobnego już się wydarzyło?** Przemiany, które kiedyś wydawały się niemożliwe, wraz z tym, co je umożliwiło, i różnicami wobec naszej sytuacji. Podobny przykład pokazuje, że taka droga jest możliwa, ale nie dowodzi, że nam się uda.

Karta nie jest jedną molekułą, tylko widokiem wielu powiązanych pojęć, twierdzeń, źródeł, warunków i prób. Karty można łączyć w dłuższą drogę; wtedy pokazujemy wspólne zasoby i zależności, a wybrany odcinek sprawdzamy w całości, bo potwierdzenie poszczególnych części nie potwierdza jeszcze całej drogi. Pytania o cel, sposób i potrzebne zmiany odpowiadają trzem kryteriom „realnych utopii” Erika Olina Wrighta: czy rozwiązanie jest pożądane, czy może działać i czy da się do niego dojść.[^wright] Historia karty pokazuje, jak most między wizją a rzeczywistością zyskiwał kolejne przęsła. Pierwszymi kartami mają być idee z manifestu fundacji.

### 5.3. Od sprawy do inicjatywy

Gdy rozmowa w sprawie doprowadzi do wspólnego ustalenia, co warto zrobić, można na jego podstawie założyć inicjatywę, czyli propozycję konkretnego działania. Inicjatywa wyrasta z mapy sprawy i karty idei, więc zachowuje odnośniki do molekuł, łańcuchów i źródeł, na których się opiera. Jej rdzeniem jest jasno opisany cel, warunki, proponowane działanie i sposób sprawdzenia, czy przyniosło oczekiwany skutek. Zanim trafi do decyzji o wspólnych pieniądzach, potrzebuje zielonej ścieżki z punktu 5.3 manifestu: oparcia w faktach i zgody społeczności co do wartości, na których stoi.

Inicjatywa przechodzi przez osobne decyzje: najpierw rozmowę o celu i możliwych wariantach, potem decyzję, czy ta wersja zasługuje na dalszą pracę, następnie kosztorys i ocenę wykonalności, a na końcu decyzję o wykonaniu i źródle finansowania. Zgoda na cel nie przesądza jeszcze o koszcie, wykonawcach ani terminie. Istotna zmiana celu, zakresu albo budżetu tworzy nową wersję inicjatywy i ponawia decyzje, na które wpływa. Do czasu wiążącego głosowania te decyzje podejmuje zarząd po konsultacjach, w fazie zwinnej opisanej w rozdziale 8.

Inicjatywę można sfinansować na dwa sposoby. Może ją opłacić fundacja ze wspólnego budżetu, na zasadach z [whitepapera zasad fundacji](whitepaper-zasady-fundacji.md) i zawsze z pierwszeństwem Filaru I. Może też zostać otwarta na wsparcie darczyńców: osoba albo firma, która chce, żeby inicjatywa powstała, pokrywa jej pełny koszt wpłatą celową. Wpłata nie daje dodatkowych głosów ani wpływu na decyzje fundacji. W obu przypadkach inicjatywę wykonuje fundacja i to ona za nią odpowiada; finansowania projektów prowadzonych przez osoby i podmioty spoza fundacji nie planujemy.

Inicjatywa przyjęta do realizacji ma odpowiedzialnych wykonawców, budżet, termin i kryteria odbioru. Po zakończeniu publikujemy rzeczywisty koszt, wynik i wnioski, także wtedy, gdy próba się nie udała.

### 5.4. Powracające pytania i wspólne stanowisko

Osoby, zespoły i instytucje często dostają te same pytania i zarzuty w wielu miejscach naraz. Projektowany pulpit pozwala odpowiedzieć na nie raz, w uporządkowany sposób: łączy stanowisko zatwierdzone przez autora z pytaniami, argumentami i źródłami, których dotyczy. Widok pokazuje przede wszystkim treść i to, co w zarzutach nowe, bo liczba powtórzeń nie świadczy o wadze zarzutu.

Dodatek opisany w rozdziale 4 może zaproponować powiązanie komentarza z taką odpowiedzią. Automatyczne dopasowanie jest wyraźnie oznaczone i można je poprawić; autor komentarza widzi, z czym go połączono, i może zgłosić: „moja uwaga dotyczy czegoś innego”. Nowy argument dostaje własne miejsce, nawet jeśli przypomina wcześniejsze. To, że autor odpowiedział, nie znaczy jeszcze, że jego odpowiedź przekonała rozmówców.

Pulpit przedstawia tylko stanowisko potwierdzone przez autora: odpowiedź przygotowana przez model musi zostać zatwierdzona, zanim zacznie go reprezentować. Kto obserwuje wątek, może wybrać powiadomienie o nowej odpowiedzi. Przykład takiego użycia, z wypowiedzią sprzed lat i późniejszą zmianą zdania, chcemy pokazać na stronie fundacji.

### 5.5. Żywe dokumenty i publiczny przegląd

Z tych samych narzędzi chcemy korzystać przy własnych dokumentach fundacji, takich jak manifest i whitepapery. Mają pomagać grupować powtarzające się uwagi, zachowując różnice, kontekst i doświadczenia ich autorów. Każde zastrzeżenie łączymy z konkretnym fragmentem tekstu, żeby można było sprawdzić odpowiedź, dopisać nowy argument i prześledzić, skąd wzięła się poprawka. Dzięki temu nawet duża fala krytyki może zamienić się w konkretne poprawki, a nie przytłoczyć autorów.

Aktualna wersja dokumentu przedstawia obecne stanowisko autorów. Historia zachowuje wcześniejsze brzmienia, powody zmian i podjęte zobowiązania, więc działania można oceniać według tego, co deklarowano w danym czasie. Nowa redakcja pozwala naprawiać błędy, ale nie zdejmuje odpowiedzialności za wcześniejsze decyzje.

Zaczynamy od własnej strony. Na stronie novusignis.org przy manifeście i whitepaperach można zaznaczyć fragment i jednym kliknięciem przygotować do nas e-mail z uwagą, w którym jest już cytat i odnośnik do tego miejsca. To prosty pierwszy krok: wiadomość trafia tylko do fundacji i nie powstaje z niej publiczna rozmowa. Docelowo uwagi do naszych dokumentów mają trafiać do Omniforum, gdzie inni będą mogli je zobaczyć i o nich rozmawiać. Uwagi, które doprowadzą do zmian, odnotowujemy w historii dokumentu.

### 5.6. Osobisty Kanon w rozmowie o wartościach

Osobisty Kanon to zbiór zasad, które człowiek uznaje za swoje. Powstaje w prywatnej przestrzeni Suverii, a do Omniforum trafiają tylko te zasady, które ktoś świadomie udostępni. Przyjęcie zasady jako własnej nazywamy Principium. Można to zrobić na każdym etapie opisanym w rozdziale 3: przy świeżo udostępnionej myśli (Ignis), w trakcie rozważań społeczności (Formatio) albo po wspólnym ustaleniu (Consensus). Principium ma miejsce w kanonie także wtedy, gdy pozostaje zdaniem odrębnym wobec większości.

Kanony mogą być większe albo mniejsze, zawierać się w sobie i częściowo pokrywać. Oprócz kanonu osobistego może istnieć kanon wspólnoty albo opis zasad określonej tradycji, a ich zestawienie pokazuje, gdzie się spotykają, a gdzie nie ma zgody. Zasady przyjęte jako punkt wyjścia odróżniamy od wniosków, przy których widać przesłanki i łańcuch rozumowania. Brak uzasadnienia albo sporne przejście nie przekreśla zasady, tylko wskazuje miejsce do dalszego namysłu. Fakty, na których opiera się zasada, pochodzą z mapy i jej źródeł; przyjęcie do kanonu nie przesądza o ich prawdziwości.

Kanon nie służy do oceniania ludzi. Może natomiast mieć opisowy poziom opracowania: zalążkowy (zawiera co najmniej jedno świadomie przyjęte Principium), opisany (wiadomo, co dokładnie przyjmuje i czego jeszcze nie rozstrzyga), zakotwiczony (jego zasady są powiązane z mapą sprawy i widać ich pochodzenie) albo przeanalizowany (zbadano uzasadnienia, kontrargumenty i napięcia między zasadami). Osobno pokazujemy, w jakim zakresie zasady mają wspólne ustalenie. Określona wersja kanonu może zostać oznaczona jako dojrzała publicznie według jawnej listy warunków: gdy jest przeanalizowana, jej zasady mają wspólne ustalenie, a ich wzajemną zgodność sprawdzono; status pozostaje otwarty na rewizję. Przy oznaczeniu podajemy wersję kanonu, społeczność, która go oceniała, datę i zakres zgody. Poziom kanonu pomaga znaleźć miejsca do dalszego namysłu, ale nie ocenia jego autora i nie wpływa na prawo do przyjmowania zasad, udziału w rozmowie ani w głosowaniu.

## 6. Nowe medium objaśniania i rozmowy

Tak jak YouTube dał początek youtuberom, a podcasty podcasterom, Omniforum może dać początek nowej grupie twórców. Jak będą się nazywać, ustalą zapewne sami; to ludzie, którzy nie tylko opowiadają o świecie, ale prowadzą widzów przez sprawę krok po kroku, od źródeł, przez argumenty, do miejsca, w którym zaczyna się spór. Ich praca nie kończy się na publikacji. Każdy krok takiego objaśnienia jest powiązany z molekułami i źródłami, więc odbiorca może w dowolnym miejscu się zatrzymać, sprawdzić, skąd coś wiadomo, i dołączyć do rozmowy.

To medium jest z natury rozmową. Odpowiedź nie trafia na koniec długiej listy komentarzy, tylko w dokładne miejsce, którego dotyczy: do konkretnej molekuły, przejścia w łańcuchu albo źródła. Wokół takiego miejsca może toczyć się mikrodebata, czyli krótka, uporządkowana wymiana argumentów, która kończy się czytelnym stanem: ustalone, sporne albo brakuje danych. Twórca może na nią odpowiedzieć, poprawić swoje objaśnienie albo uczciwie zaznaczyć, gdzie się nie zgadza, a widz widzi opowieść razem z odpowiedziami, które padły przy każdym kroku. Każdy może też sprawdzić, jak jego własne poglądy wypadają w spotkaniu z argumentami innych: najpierw prywatnie w Suverii, a potem, jeśli zechce, publicznie.

Takie objaśnienia mogą mieć różne formy. Kanał redakcyjny może przygotować ścieżkę czytania traktatu, projektu ustawy, umowy albo publicznej wypowiedzi i pokazać jej argumenty oraz możliwe skutki. Z uporządkowanej mapy sprawy mogą powstawać przystępne, animowane opowieści z głosem lektora. Ponieważ u ich podstaw leżą powiązane molekuły i atomy, a nie gotowe nagrania, opowieść można aktualizować wraz z nowymi dowodami i przekładać na inne języki; wierność tłumaczeń chcemy sprawdzać wspólnie, a każdy fragment opowieści prowadzi do swojego źródła. Czytelnik może też porównać kilka opracowań tego samego materiału. O tym, kiedy rozwijać animowane opowieści, zdecyduje społeczność, zgodnie z punktem 6.3 manifestu.

Dobre objaśnienie odróżnia to, co jest napisane w dokumencie, od jego interpretacji, od założeń prognozy i od oceny. Przy dokumentach prawnych podaje status tekstu i datę, bo objaśnienie, nawet bardzo popularne, nie staje się przez publikację wiążącą wykładnią prawa. Gdy cyfrowa inteligencja podpowiada możliwe skutki, każda podpowiedź prowadzi do uzasadnienia i podlega sprawdzeniu przez człowieka.

To medium ma kilka prostych zasad: źródła są zawsze widoczne, korekta jest łatwa, każdy ma prawo do odpowiedzi, konflikty interesów są oznaczone, a różne opracowania tej samej sprawy można porównać. Doceniamy nie tylko autorów najbardziej widocznych opowieści, ale też osoby, które poprawiają połączenia między myślami, tłumaczenia i dostępność albo przywracają pominiętą perspektywę.

Zasięg twórcy i wsparcie, które dostaje od widzów, nie dowodzą, że ma rację. Porządek, w jakim pokazujemy treści, ma jawne reguły i można go zmienić. Chcemy wypróbować kilka takich porządków: chronologiczny, według pytań, według udokumentowanego wkładu, czyli tego, co wpis wnosi do mapy i na czym się opiera, a nie liczby wpisów jego autora, oraz według uznania w różnych grupach opinii. W tym ostatnim argument pokazujemy wyżej, gdy przyjmują go osoby, które w innych sprawach oceniają inaczej. Grupy opinii wylicza system z samych ocen: nikt ich nie wybiera ani nie nazywa, nikt do nich nie należy i nikt nimi nie zarządza. Dzięki temu tysiąc kont oceniających tak samo nie podniesie niczego, czego nie uzna nikt poza nimi. Skuteczność tego porządku sprawdzano dotąd przy setkach i tysiącach uczestników (Polis, Community Notes), więc wypróbujemy go, gdy sprawa zgromadzi tyle ocen. Wypowiedzi z otwartej skrzynki, wniesione bez konta i bez poręczenia, pokazujemy w osobnej warstwie, którą każdy może wybrać, i w każdym porządku po wypowiedziach z konta albo z poręczeniem (punkt 8.1). Kilka porządków obok siebie ma sprawić, żeby cała przestrzeń nie zależała od jednego rankingu popularności. Chcemy, żeby rozgłos szedł za tym, co rozjaśnia sprawę, a nie za tym, co najmocniej porusza emocje.

Na pierwszym planie pokazujemy treść i źródło z jego datą. Nie prowadzimy publicznych liczników wkładu ani rankingów osób, bo zachęcają do wyścigu i zalewania mapy, także przez boty; historia dodania i zmian pozostaje dostępna. Przy nowej myśli można prześledzić, jak powstawała we współpracy człowieka i modelu, w zakresie, który autor zdecyduje się pokazać.

## 7. Prywatność, cytaty i korekty

Każda myśl może być w jednym z trzech miejsc: w prywatnej przestrzeni Suverii, w grupie, którą ktoś sam wybrał, albo publicznie w Omniforum. Grupa, którą ktoś sam wybiera, określa, kto widzi materiał; nie jest to grupa opinii z rozdziału 6. Każde z tych miejsc ma własne uprawnienia, a przeniesienie myśli dalej, na przykład z Suverii do Omniforum, zawsze wymaga wyraźnego potwierdzenia. Dane innych osób ograniczamy do tego, co naprawdę potrzebne w danej sprawie.

Do czytania konto nie jest potrzebne, a głos w rozmowie można zabrać także bez konta (punkt 8.1). Kto publikuje z konta, może je prowadzić pod stałym pseudonimem. Za treść publikacji odpowiada jej autor, a za wypowiedź wniesioną przez poręczenie także osoba, która ją wniosła; obowiązki fundacji jako operatora wobec zgłoszeń opiszemy przed uruchomieniem.

Oryginalne wypowiedzi, cytaty, komentarze i opracowania przygotowane przez model mogą mieć różne warunki użycia. Dlatego przy każdym materiale zapisujemy, skąd pochodzi prawo do jego użycia i jakie ma ograniczenia, zamiast nadawać całości jedną, pozornie prostą licencję. Zmiana widoczności, na przykład z prywatnej na publiczną, nie zastępuje sprawdzenia, czy mamy prawo do materiału.

Ludzie mają prawo do prywatności także wtedy, gdy ktoś inny ich cytuje. Jeśli ktoś przypisze komuś wypowiedź bez publicznego źródła, na przykład z prywatnej rozmowy, osoba podana jako autor może to zgłosić. Brak publicznego źródła może zgłosić każdy, bez ujawniania swojej tożsamości. Do czasu wyjaśnienia taka wypowiedź nie jest widoczna publicznie. Jeśli okaże się zmyślona albo pochodzi z prywatnej rozmowy bez zgody tej osoby, ograniczamy do niej dostęp. Potwierdzenia, że zgłasza naprawdę osoba, której dotyczy, wymagamy dopiero wtedy, gdy chce ona poprawić przypisane jej słowa, żeby nikt nie mógł poprawiać cudzych słów.

Inaczej jest z wypowiedziami, które mają publiczne źródło, na przykład z artykułem albo nagraniem sprzed lat. Oryginał zostaje, bo za publiczne słowa się odpowiada i można je omawiać. Autor może jednak dodać przy nim sprostowanie albo swoje dzisiejsze stanowisko, a czytelnik zobaczy obie wersje obok siebie: co ktoś powiedział wtedy i co myśli teraz. Na prośbę czytelnika dodatek z rozdziału 4 może pokazać takie aktualne stanowisko także przy cytacie w artykule poza Omniforum. Prawo do zmiany zdania nie wymazuje historii, ale pozwala ją uzupełnić.

Model może jawnie ocenić sprawę inaczej niż wspólne stanowisko. Pokazuje wtedy podstawę różnicy i sprawdza, czy taki argument jest już w mapie. Jeśli go nie ma, proponuje wpis oznaczony jako propozycja modelu do sprawdzenia; ani jego publikacja, ani podobne wypowiedzi innych modeli nie są dowodem ani zgodą społeczności.

Gdy ktoś wycofa swój materiał, usuwamy go albo ograniczamy do niego dostęp w systemach, nad którymi mamy kontrolę, i oznaczamy opracowania, które się na nim opierały. Nie obiecujemy jednak, że zniknie wszędzie: publiczne kopie, rozpowszechnione zbiory danych i już wytrenowane modele wymagają osobnego omówienia. Zasady prawne i techniczne ustalamy, zanim zaczniemy zbierać materiały. Pseudonim ani skrót kryptograficzny same w sobie nie czynią danych anonimowymi.[^rodo-2026]

### 7.1. Prywatny notatnik w Suverii i świadoma publikacja

Prywatne materiały przechowujemy według zasad z [whitepapera Suverii](whitepaper-suveria.md): przede wszystkim na urządzeniach użytkownika, w zaszyfrowanych kontenerach, z opcjonalną zaszyfrowaną kopią na serwerze. Do Omniforum trafia tylko to, co ktoś świadomie wybierze. Myśl dopracowaną w prywatnym warsztacie Suverii publikuje się od razu, bez warsztatu Ignis opisanego w rozdziale 3; sam moment publikacji manifest nazywa Ceremonią Ignis. Po publikacji obowiązują zasady przestrzeni publicznej albo wybranej grupy, a prywatny zapis oryginału nie daje kontroli nad kopiami, które mogły już powstać.

### 7.2. Przenoszenie dorobku i OmniAPI

Omniforum chcemy rozwijać jako cyfrowe dobro publiczne: z otwartym kodem, dokumentacją i formatami danych, z myślą o standardzie Digital Public Goods Alliance.[^dpga] Dzięki OmniAPI inne programy mogą odczytywać i wymieniać wybrane materiały, ale tylko za zgodą osób, do których należą. To, że dokumentacja interfejsu jest publiczna, nie otwiera dostępu do prywatnych danych.

Każdy może zabrać swój dorobek do innego narzędzia. Pakiet przenoszenia zawiera oryginalne wypowiedzi z ich wersjami, wskazane fragmenty, molekuły, atomy z ich etykietami i relacje między nimi, autorstwo, źródła, informację, które interpretacje autor potwierdził, oraz warunki użycia. Dzięki identyfikatorom i historii zmian te same elementy dają się rozpoznać po imporcie, a inne narzędzie powinno pokazać oryginalną wypowiedź obok wyodrębnionej z niej molekuły, jej źródła i statusu potwierdzenia. Zapisane warunki użycia mówią, co wolno, ale nie zmuszą zewnętrznego odbiorcy do ich przestrzegania. Prywatny eksport, publikacja, udostępnienie do badań i udostępnienie do trenowania modeli to cztery osobne decyzje.

### 7.3. Źródła i załączniki w publicznej rozmowie

Duże nagrania nie muszą być przechowywane w Omniforum. Mapę sprawy i opisy źródeł trzymamy osobno, a film czy nagranie może zostać u swojego dostawcy. Odwołanie zapamiętuje wtedy adres, autora, datę dostępu i właściwy fragment nagrania, a przy nim jasno widać, że zależymy od tego, czy dostawca utrzyma materiał i jakie ma zasady.

Materiały, które wolno nam przechowywać, możemy zachować w potrzebnym fragmencie, jako kopię źródłową albo jako lekki obraz z wersją tekstową. Przy każdym zapisujemy pochodzenie, podstawę użycia, wersję i skrót kryptograficzny, czyli rodzaj odcisku palca pliku, który pozwala wykryć, że plik się zmienił. Skrót potwierdza tylko, że plik jest ten sam, a nie że jego treść jest rzetelna. Gdy źródło zmieni się albo zniknie, widać to przy twierdzeniach, które się na nim opierają.

Formaty, limity i okresy przechowywania dobierzemy tak, żeby były użyteczne, dostępne, zgodne z prawami do materiałów i możliwe do opłacenia. Przed publikacją każdy może sprawdzić, jakie kopie powstaną i jak rozpatrujemy korekty oraz prośby o usunięcie. Te zasady dotyczą publicznego dorobku i są odrębne od prywatnych, zaszyfrowanych kontenerów w Suverii. Na jakich zasadach przechowujemy kopie źródeł i udostępniamy ich fragmenty innym aplikacjom przez OmniAPI, opiszemy przed uruchomieniem, z poszanowaniem praw autorskich.

### 7.4. Nadużycia i treści bezprawne

Rozmowa otwarta dla każdego potrzebuje jawnych zasad. W pierwszym okresie Omniforum będzie dostępne na zaproszenie, a każde zaproszenie będzie miało widocznego autora. Nikt nie zatwierdza wypowiedzi przed publikacją. Moderacja działa po publikacji, według krótkiej, jawnej listy powodów: spam, nękanie, podszywanie się, zorganizowane zniekształcanie map, dane osób trzecich bez ich zgody i treści bezprawne. Zasady moderacji i ograniczania nadużyć opublikujemy przed pierwszą sprawą, a nie dopiero przy pierwszym sporze. Dopóki moderatorami są wolontariusze, ich lista jest jawna.

Każdy będzie mógł zgłosić treść bezprawną. Każde ograniczenie, na przykład ukrycie albo usunięcie, ma autora decyzji, uzasadnienie i drogę odwołania, zgodnie z unijnym aktem o usługach cyfrowych. Uzasadnienie jest zapisane i widoczne dla autora wypowiedzi oraz w jawnym dzienniku, a odwołanie rozpatruje osoba niezwiązana ze sprawą, inna niż ta, która ograniczyła. Automatyczne wykrywanie może tylko zgłaszać podejrzane treści, a decyzję podejmuje człowiek. Treść bezprawną ukrywamy także w historii wersji, zostawiając jawny ślad, że ją ukryto i dlaczego.

Przed publicznym uruchomieniem usług sprawdzimy i wykonamy obowiązki operatora: ocenę skutków dla ochrony danych, sposób zgłaszania treści i punkt kontaktowy według aktu o usługach cyfrowych, informowanie, że rozmawia się z systemem, i oznaczanie treści przygotowanych przez model według aktu o sztucznej inteligencji, regulamin z prawem odstąpienia i rozliczenie VAT. Wyniki publikujemy w dzienniku decyzji.

## 8. Wspólne decyzje i głosowania

Ten rozdział jest o tym, jak wspólnie podejmować decyzje i jak zbudować głosowanie, któremu można zaufać. To jedna z najtrudniejszych części całego projektu, więc piszemy otwarcie, co wydaje się w zasięgu ręki, a nad czym będziemy musieli długo pracować.

Część rzeczy jest w naszym zasięgu już na początku: otwarta rozmowa dla każdego, konsultacje bez weryfikacji uczestników, jawne reguły ogłaszane przed głosowaniem i dziennik decyzji z uzasadnieniami. Trudniejsze są trzy sprawy, które wzajemnie się ograniczają. Po pierwsze, każdy uprawniony powinien mieć dokładnie jeden głos, ale nie chcemy w tym celu zbierać danych biometrycznych ani tworzyć centralnej bazy tożsamości. Po drugie, wybór ma pozostać tajny, a jednocześnie każdy powinien móc sprawdzić, że jego głos został policzony, i to bez dowodu, który pozwoliłby komuś innemu poznać jego wybór. Po trzecie, głosowanie ma być dostępne dla ludzi z całego świata, także tych, którzy nie mają wygodnego dokumentu, a każda dodatkowa droga dostępu otwiera też drogę nadużyciom. Do tego dochodzą presja i kupowanie głosów oraz pytanie, od kiedy wynik może naprawdę wiązać fundację.

Przechodzimy przez te sprawy po kolei:

- kto może rozmawiać, a kto głosować (8.1);
- co dają dowody z wiedzą zerową, a czego nie (8.2);
- jakimi drogami można uzyskać prawo głosu (8.3);
- kto rozstrzyga w trudnych sprawach (8.4);
- od kiedy głosowanie wiąże (8.5);
- jak chronić się przed przymusem i kupowaniem głosów (8.6);
- kiedy wynik można wstrzymać i jak traktujemy osoby, którym system nie służy (8.7).

Niezależnie od tego, jak rozwiążemy te dylematy, kilka zasad obowiązuje zawsze. Uporządkowana rozmowa przygotowuje decyzję, ale jej nie zastępuje: opublikowanie myśli, potwierdzenie jej znaczenia, poparcie idei i głos w sprawie wydatku to osobne kroki. Przed każdym głosowaniem ogłaszamy pytanie, listę uprawnionych, termin, zasady zmiany głosu, sposób liczenia wyniku i próg ważności, a także to, co dzieje się przy wstrzymaniu się od głosu, remisie albo awarii i jak można się odwołać. Brak głosu nie jest zgodą. Wniosek o wydatek wymaga zielonej ścieżki z punktu 5.3 manifestu, a próg zgody ustalamy z góry według wagi sprawy, skali wydatku i tego, czy skutki da się odwrócić. Obok ogólnego wyniku pokazujemy, jak sprawę oceniają badacze i praktycy danej dziedziny oraz osoby, które odczują jej skutki, na podstawie informacji, które uczestnicy sami zdecydują się podać, osobno od tajnego głosu i tylko w grupach na tyle dużych, żeby nie dało się odgadnąć niczyjego wyboru. Kto ma mniej czasu, dostaje źródła i czytelne podsumowanie na tyle wcześnie, żeby zdążyć się z nimi zapoznać.

Pytanie do głosowania wyrasta z inicjatywy (5.3): proponuje je wnioskodawca, a brzmienie karty jest otwarte na uwagi przez ogłoszony czas. Próg poparcia potrzebny do głosowania ogłaszamy z góry.

### 8.1. Rozmowa dla każdego, głos wiążący po przystąpieniu

W Omniforum każdy może zabierać głos, wnosić argumenty i opisywać, jak decyzja wpłynie na jego życie, także jeśli nie ma żadnego związku z fundacją. Nowy, dobry argument może poruszyć rozmowę niezależnie od tego, kto go przyniósł. Każdy może też wziąć udział w konsultacjach, czyli pytaniach o zdanie bez weryfikacji uczestników. Konsultacja pokazuje, co myślą uczestnicy, ale nie jest głosowaniem w rozumieniu statutu fundacji, który przy głosowaniach wymaga potwierdzenia unikalności każdego głosującego (§ 8 ust. 2). Bez weryfikacji jej wynik może zniekształcić to, że ktoś ma kilka kont, dlatego traktujemy go jako głos w rozmowie, a nie pomiar. Kto chce głosować wiążąco o wspólnych zasobach, dobrowolnie i bezpłatnie przystępuje do wspólnoty decyzyjnej według jawnych kryteriów: zgłasza, że chce uczestniczyć, i uzyskuje uprawnienie wybraną drogą weryfikacji.

Czytać może każdy, bez konta. Głos w rozmowie można zabrać na trzy sposoby. Z konta: wtedy wypowiedź ma autora, a konto ma jawny limit tempa. Bez konta, przez poręczenie wypowiedzi: uczestnik z kontem wnosi wypowiedź innej osoby, jest przy niej widoczny jako wnoszący i odpowiada za nią jak za własną; autor pozostaje bez konta i może być podpisany imieniem albo wcale. Bez konta, przez otwartą skrzynkę: wypowiedź trafia do warstwy „bez poręczenia”, widocznej dla każdego, kto ją wybierze, i w porządku widoczności pokazywanej po wypowiedziach z poręczeniem; każdy uczestnik z kontem może ją jednym ruchem poręczyć i przenieść do rozmowy. Otwarta skrzynka ma limit tempa i gdy zaleje ją automatyczny spam, może zostać czasowo zamknięta, co ogłaszamy z datą i powodem. Nie używamy kapczy i nie zatwierdzamy wypowiedzi przed publikacją. Żadna z dróg bez konta nie daje prawa głosu w głosowaniu. W pierwszym okresie, gdy Omniforum jest dostępne na zaproszenie (punkt 7.4), głos bez konta można zabrać przez poręczenie wypowiedzi; otwartą skrzynkę uruchomimy, gdy otworzymy Omniforum szerzej. Obie drogi bez konta są projektem, który sprawdzimy w pierwszej próbie.

Konto można założyć na kilka sposobów, od całkowicie prywatnego (klucz na własnym urządzeniu, bez adresu e-mail) po wygodne (logowanie przez zewnętrznego dostawcę). Przy każdym sposobie pokazujemy przed wyborem, kto poza fundacją dowiaduje się o założeniu konta i jakie dane widzi, oraz co się dzieje, gdy ten dostawca zniknie. Sposób założenia konta nie wpływa na prawa uczestnika; prawo głosu jest osobnym poświadczeniem dodawanym do konta.

Dążymy do tego, żeby każda osoba miała jeden skuteczny głos, a jej wybór pozostał tajny. Dla każdej dopuszczonej drogi, a także dla ich łączenia, opisujemy, jak jest zabezpieczona i jakie ma znane ograniczenia. Nikt nie dostaje więcej głosów za wpłatę, majątek, pełnioną funkcję ani liczbę wykonanych zadań. Jeśli kogoś nie przyjmiemy, podajemy uzasadnienie i drogę odwołania.

### 8.2. Co dają dowody z wiedzą zerową

Dowody z wiedzą zerową pozwalają wykazać, że ktoś należy do grupy uprawnionych, nie ujawniając, kim jest. W protokole Semaphore pozwalają też wykryć, że to samo uprawnienie zostało w jednym głosowaniu użyte drugi raz.[^semaphore] Nie sprawdzą jednak, czy jedna osoba nie dostała dwóch różnych uprawnień: tego musi pilnować droga weryfikacji. Prywatność całego głosowania zależy też od rejestracji, aplikacji, urządzenia, metadanych i sposobu liczenia głosów, a nie tylko od samego dowodu. Projektujemy sposób, w jaki każdy może sprawdzić, że jego głos został policzony, tak żeby nie powstawał przy tym dowód, z którego ktoś inny wyczyta jego wybór. Żadne pojedyncze rozwiązanie techniczne nie zastąpi sprawdzenia całego procesu.

### 8.3. Drogi do głosu wiążącego

Projektujemy kilka dróg do prawa głosu i żadna nie wymaga biometrii. Pierwsza korzysta z dokumentu państwowego z chipem albo z cyfrowego portfela tożsamości, o ile wybrany system pozwala potwierdzić uprawnienie bez przekazywania fundacji chronionych danych. Chcemy zbadać odczyt chipu paszportu albo dowodu osobistego bezpośrednio na telefonie: aplikacja sprawdza podpis państwa i tworzy na urządzeniu dowód z wiedzą zerową, bez łączenia się z serwerami urzędów i bez przekazywania fundacji danych osobowych. Dokument nigdy nie służy do logowania ani odszyfrowania danych w Suverii, a odpowiedź systemu nie zdradza osobie postronnej, czy dany dokument był już użyty. Do sprawdzenia pozostaje, czy cyfrowe portfele tożsamości dadzą fundacji stały pseudonim przypisany tylko do niej, którego nie da się powiązać z innymi usługami; tylko taki pozwala wykryć drugą rejestrację tej samej osoby. Bez takiej możliwości albo dowodu wykonanego na telefonie użytkownika nie oprzemy na nich głosu wiążącego.

Pierwszą oficjalną drogą do prawa głosu ma być europejski portfel tożsamości cyfrowej, bo pozwala potwierdzić uprawnienie zdalnie, z domu, bez przekazywania fundacji chronionych danych. Oznacza to, że na początku głosować wiążąco będą mogły tylko osoby, które taki portfel mają, czyli mieszkańcy państw Unii, w miarę jak państwa je udostępniają. Dla ludzi z innych krajów rozmowa i konsultacje są otwarte od razu, a drogę do głosu dopiszemy, gdy znajdziemy sposób bez biometrii i bez centralnej bazy; do tego czasu mówimy wprost, że wspólnota decyzyjna nie jest jeszcze ogólnoświatowa. Odczyt chipu dokumentu na telefonie, opisany wyżej, jest kolejną drogą, którą chcemy zbadać.

Tam, gdzie się da, jednorazowy znacznik uprawnienia wyprowadzamy ze stałego identyfikatora osoby, a nie z numeru dokumentu, żeby nowy paszport, dowód osobisty czy portfel tej samej osoby nie dawały kolejnego głosu. Nie każdy dokument zawiera taki identyfikator, a numer o małej puli możliwych wartości, jak polski PESEL, dałoby się odgadnąć, sprawdzając wszystkie możliwości. Dlatego znacznik ma zależeć także od tajnego składnika rozdzielonego między niezależne strony albo opierać się na podpisie samego chipu; uwzględniamy to w modelu zagrożeń przed wyborem technologii. Znacznik ma działać tylko w określonym kontekście rejestracji i okresie: pozwala wykryć, że ktoś rejestruje się drugi raz, ale nie ujawnia stałego identyfikatora ani jego łatwego do odgadnięcia skrótu, nie może służyć jako wspólny identyfikator w różnych usługach i nie pozwala powiązać osoby z jej głosem. Dla wybranego rozwiązania sprawdzimy, kto mógłby rozpoznać osobę albo połączyć jej działania i co się dzieje przy ponownym użyciu tego samego dokumentu, jego odnowieniu, zmianie portfela, ponownym wydaniu poświadczenia i odzyskiwaniu dostępu.

Druga droga to spotkania na żywo, które odbywają się w wielu miejscach jednocześnie. Ich zasady mają utrudnić jednej osobie zebranie kilku uprawnień w tym samym cyklu i pozwolić sprawdzić, czy organizatorzy wydają uprawnienia ludziom, którzy naprawdę przyszli. Sprawdzamy też, co utrudnia udział ludziom, którym trudno dotrzeć na spotkanie.

Łączenie dróg pozostawia ryzyko, że ta sama osoba zdobędzie dodatkowe uprawnienia, na przykład mając kilka obywatelstw albo korzystając i z dokumentu, i ze spotkania. Na początku przyjmujemy to ryzyko świadomie, żeby bez biometrii mogło dołączyć jak najwięcej ludzi, a z czasem, przez kolejne drogi, także ludzie spoza Unii. Celem pozostaje jednolity system, w którym jedna osoba ma jeden głos, i do niego dążymy. Wybieramy drogi, które mają sprawić, że każde dodatkowe uprawnienie wymaga więcej czasu, wysiłku i pieniędzy niż samo zakładanie kont przez internet. Czy ta bariera działa i ile zyskuje na tym dostępność, ocenimy w próbach, dlatego nie podajemy z góry, ile dodatkowych głosów może się pojawić. Zanim wyniki zaczną wiązać, pokażemy uczestnikom znane ograniczenia, wyniki prób i zasady reagowania na nadużycia, a zakres decyzji dopasujemy do tej oceny.

Same poręczenia, zaproszenia i testy przez internet nie dają prawa do głosu wiążącego; wystarczają do rozmowy i konsultacji. Publikujemy zbiorcze dane o tym, jak często korzystano z poszczególnych dróg i co wykazało ich sprawdzanie, chroniąc przy tym prywatność. Liczba wydanych poświadczeń nie mówi jednak, ilu jest unikalnych ludzi. Przyglądamy się też temu, dlaczego rezygnują osoby, którym nie udało się wejść do rejestru.

Wszystko, czego potrzeba do głosowania, jest bezpłatne. Do przechowania poświadczenia wystarcza bezpłatna część Suverii; nie trzeba wpłacać pieniędzy ani korzystać z płatnych funkcji. Poświadczenie prawa do głosu każdy przechowuje we własnej, prywatnej przestrzeni Suverii, oddzielonej od karty wyborczej i od prywatnych treści. Przed każdą decyzją ogłaszamy, kiedy zamykamy rejestr i jak długo trzeba mieć uprawnienie, żeby zagłosować. To utrudnia nagłe dopisywanie uczestników tuż przed głosowaniem, choć nie chroni przed uprawnieniami przygotowanymi dużo wcześniej. Kto odzyskuje dostęp, zachowuje swój staż i jedno skuteczne uprawnienie. Przed oddaniem głosu każdy widzi krótkie, przystępne podsumowanie najważniejszych stanowisk, zastrzeżeń i źródeł i może wejść w pełną mapę sprawy. Podsumowanie pokazuje zakres decyzji, najważniejsze ustalenia, źródła, istotne różnice ocen i granice wiedzy, a każdy punkt można rozwinąć. Ma pozwolić zdecydować przy nazwanej niepewności, a nie obiecywać trafnego wyniku. Podsumowanie publikujemy z wyprzedzeniem, a strony sporu mogą zgłosić, że pominięto albo zniekształcono ich stanowisko; wtedy obok pokazujemy ich własne krótkie ujęcie. To pomoc w świadomym wyborze, a nie egzamin ani sprawdzian zrozumienia; każdy może zobaczyć, skąd pochodzi podsumowanie i w jakiej jest wersji, i zgłosić pominiętą perspektywę.

### 8.4. Kto rozstrzyga w trudnych sprawach

W trudnych sprawach proponujemy trzy kroki. Najpierw otwarta mapa sprawy w Omniforum, w której może wziąć udział każdy. Potem losowane zgromadzenie doradcze: grupa wylosowanych osób, która dostaje czas, materiały i możliwość rozmowy z autorami wniosków. Na końcu głosują wszyscy uprawnieni. Losujemy z rejestru uprawnionych, korzystając z jawnej losowości, którą każdy może sprawdzić. Gdyby samo zgromadzenie miało podejmować wiążące decyzje, potrzebowałoby do tego osobnego, ograniczonego upoważnienia.

Losowej próby możemy też użyć do sondaży doradczych. Ochotnicy, którzy zgłaszają się sami, nie tworzą próby reprezentatywnej, a losowanie z rejestru pokazuje zdanie tej wspólnoty, a nie całej ludzkości. Bierzemy pod uwagę także to, kto odmówił udziału.

### 8.5. Od kiedy głosowanie wiąże

Głosowanie będzie zyskiwać moc wiążącą stopniowo. Zaczniemy od prób bez skutków finansowych, potem przejdziemy do prawdziwych decyzji o małej, wydzielonej puli i o działaniach, które da się odwrócić, a zakres rozszerzymy dopiero po sprawdzeniu wyników i zabezpieczeń. Pierwsze konsultacje będą próbą, bez skutków dla działania fundacji, a ich temat wybiorą zaproszeni uczestnicy. Przed pierwszą próbą z prawdziwymi pieniędzmi ogłaszamy najwyższą kwotę, której dotyczy, wynik, który ją zatrzymuje, i drogę odwołania od wstrzymania wyniku do osób niezależnych od zarządu. Około tysiąca zweryfikowanych osób to skala, przy której chcemy sprawdzić rejestrację i obsługę błędów; taka liczba nie dowodzi jeszcze, że uczestnicy są unikalni ani że reprezentują szerszą społeczność.

Zanim kolejny etap zacznie wiązać, ogłaszamy uczestnikom zakres decyzji, limity, progi, sposób zgłaszania zastrzeżeń i to, jak wykonamy wynik, a system przechodzi testy rejestracji, liczenia głosów, odzyskiwania uprawnień i odporności na nadużycia. Sprawdzamy też, czy zakres decyzji zgadza się z obecnym statutem i prawem, i ustalamy, kto i jak wykona wynik. Żeby wynik formalnie wiązał fundację, potrzebna jest zmiana statutu, opisana w rejestrze zmian statutu jako Z4 (głosowania i konsultacje, § 8 statutu). Dopóki próba nie potwierdza unikalności każdego głosującego, nazywamy ją konsultacją, a nie głosowaniem w rozumieniu § 8 ust. 2 statutu. To, czy głosujący są unikalnymi ludźmi, oceniamy osobno od tego, czy poprawnie policzyliśmy poświadczenia. Do tego czasu fundacja działa w fazie zwinnej opisanej w [whitepaperze zasad fundacji](whitepaper-zasady-fundacji.md): wyniki głosowań i konsultacji są formalnie doradcze, a zarząd dochodzi do wiążących decyzji społeczności przez kolejne próby, w których z góry zapowiada, w jakim zakresie wykona wynik, i po każdej publikuje podsumowanie.

Pełne uruchomienie dalszych filarów (II: otwarte projekty trwałych przedmiotów, III: kontakt z naturą) nadal wymaga łącznie trzech warunków z punktu 6.3 manifestu: głosowania, które zapewnia jeden skuteczny głos tej samej osoby, środków na sześć miesięcy utrzymania Suverii i Omniforum oraz decyzji społeczności. Pierwszy z nich, jeden skuteczny głos tej samej uprawnionej osoby, uznamy za spełniony dopiero wtedy, gdy drogi dopuszczające dodatkowe głosy zastąpi jednolity system, w którym jedna osoba ma jeden głos, a próby to potwierdzą. Może to potrwać długo i mówimy to wprost.

### 8.6. Przymus i kupowanie głosów

Chcemy, żeby każdy mógł zmienić swój wybór aż do końca głosowania, a liczył się ostatni ważny głos oddany zgodnie z regułami. To może utrudnić kupowanie głosów: ktoś, kto zapłacił albo naciskał, nie wie, czy głosujący nie zmienił potem zdania, i nie może tego sprawdzić. Żeby to działało, cały protokół musi być odpowiednio zbudowany; sam przycisk zmiany głosu nie wystarczy. Jednym z wzorów jest protokół MACI, ale ma on swoje założenia: koordynator może odszyfrować poszczególne głosy, a odporność na zmowę zależy od jego uczciwości.[^maci] Gdybyśmy oparli głosowanie na podobnym wzorze, pojedynczego koordynatora zastąpi klucz rozdzielony między niezależne strony, tak żeby sama fundacja nie mogła odczytać pojedynczego głosu. Nie ochroni to przed kimś, kto kontroluje urządzenie, uprawnienie albo samego głosującego aż do zamknięcia głosowania; takie sytuacje uwzględniamy w testach i w opisie ograniczeń. Sprawdzamy też, czy głosu nie da się powiązać z osobą przez metadane, i co się dzieje, gdy ktoś straci urządzenie.

### 8.7. Wstrzymanie wyniku i sprawdzian godności

Zarząd może wstrzymać wykonanie wyniku tylko z powodów ogłoszonych przed głosowaniem, na przykład gdy wykryje błąd w protokole, udokumentowane nadużycie na dużą skalę albo awarię infrastruktury. Każde wstrzymanie ma jawne uzasadnienie i termin ponownego rozpatrzenia. Bez tych warunków zapowiedź wiążącego głosowania zostawiałaby zarządowi swobodne weto, a tego nie chcemy.

Najtrudniejszym sprawdzianem całego systemu jest to, jak traktuje człowieka, który nie ma wygodnego dokumentu, został błędnie odrzucony albo zgłasza niewygodną krytykę. Odmowa rejestracji nigdy nie jest ostateczna ani podejmowana wyłącznie automatycznie: każdy może się od niej odwołać do osób niezależnych od sprawy, z zachowaniem prywatności. Nikt nie traci prawa głosu za poglądy ani za krytykę fundacji i zarządu. Kto nie może skorzystać z żadnej drogi do głosu wiążącego, nadal w pełni uczestniczy w rozmowie i w konsultacjach, a my szukamy dla niego kolejnych dróg.

W dzienniku decyzji zapisujemy rozważane warianty, powody wyboru, zdania odrębne, budżet i późniejsze skutki, a wnioski z nich wracają na mapę sprawy. Kto za co odpowiada w wykonaniu decyzji i w sprawach prawnych, opisuje [whitepaper zasad fundacji](whitepaper-zasady-fundacji.md).

## 9. Jak sprawdzimy, czy Omniforum pomaga

Wszystko, co opisaliśmy wyżej, jest projektem. Zanim zbudujemy całość, chcemy na małych krokach sprawdzić, czy Omniforum naprawdę pomaga ludziom lepiej się rozumieć. Zaczynamy od najprostszego zastosowania, a kolejne dokładamy dopiero wtedy, gdy poprzednie zda egzamin.

Pierwszy krok to jedna pełna droga jednej myśli. Ktoś wpisuje własny tekst, cyfrowa inteligencja proponuje, jak go rozłożyć na molekuły i atomy, autor poprawia to, co zostało źle zrozumiane, i zapisuje wynik razem ze źródłem. Później wraca, otwiera zapis i korzysta z niego w kolejnej rozmowie. Sprawdzamy, czy po drodze nic się nie zgubiło: dokładne brzmienie oryginału, jego znaczenie, kolejne wersje i to, kto ma do czego dostęp. W tej próbie sprawdzamy też błędy interpretacji, których model sam nie oznaczył, i porównujemy wynik z samym tekstem oraz ze zwykłym streszczeniem. Ponowne otwarcie zapisu nie powinno wymagać ponownej, płatnej analizy tylko po to, żeby odzyskać wcześniejszy wynik.

Kolejne kroki to prosty dodatek do jednej platformy, na której ludzie już rozmawiają, potem wspólna praca małej grupy nad jedną sprawą, potem opowieść o idei przygotowana jako tekst, a dopiero na końcu, osobno, wspólne podejmowanie decyzji. Nowych integracji nie dokładamy, dopóki nie sprawdzimy, że pomoc rzeczywiście ułatwia ludziom pracę.

Pierwsze publiczne mapy spraw chcemy otworzyć na dwóch rodzajach tematów. Pierwszym będą twierdzenia i hipotezy z naszego manifestu i whitepaperów, żeby każdy mógł sprawdzić Omniforum, podważając albo ulepszając nasze własne założenia. Drugim będą zwykłe, codzienne pytania, od pielęgnacji roślin po przepisy kulinarne: na nich łatwiej, bez napięcia, zobaczyć, jak działają warunki, źródła i różne doświadczenia.

Analizujemy też pomysł podobny do programu SETI@home, w którym ludzie na całym świecie udostępniali moc swoich komputerów do analizy danych z radioteleskopów. Publiczna praca Omniforum, taka jak rozkład publicznych tekstów na molekuły i atomy, tłumaczenia opowieści czy przygotowanie streszczeń map, mogłaby korzystać z mocy obliczeniowej wolontariuszy. Każdy, kto chce, mógłby wtedy wnieść wkład bez poświęcania własnego czasu, udostępniając trochę mocy swojego komputera i płacąc za zużyty prąd. Dotyczy to tylko danych publicznych, bo komputer wolontariusza widzi to, co przetwarza, a wyniki sprawdzalibyśmy, licząc to samo zadanie u więcej niż jednej osoby. To pomysł, który dopiero analizujemy, ale jedna z dróg, które chcielibyśmy zbadać.

Przy każdym kroku sprawdzamy, czy to pomaga: ile czasu zajmuje dojście do użytecznego opracowania, ile i jak ważnych poprawek musi wprowadzić autor, jak często model źle interpretuje intencję, czy łatwo znaleźć źródło, czy z narzędzia mogą korzystać różni ludzie, ile to kosztuje i czy człowiek potrafi potem sam wyjaśnić sprawę innym. Przed każdą próbą publikujemy, jaki wynik uznamy za wystarczający, żeby dołożyć kolejny krok, i trzymamy się tego przy ocenie. Powroty do Omniforum uznajemy za dobry znak tylko wtedy, gdy służą nowej potrzebie, a nie przymusowi ciągłego doglądania systemu.

Osobno sprawdzamy, czy uczestnicy lepiej rozpoznają fakty i niewiadome, czy łatwiej uzgadniają wspólne działanie i czy podjęta decyzja osiąga zapowiedziany cel. Poprawa pierwszego nie dowodzi pozostałych, a zgodność poglądów z fundacją nie jest miarą powodzenia.

Dodatek do innych serwisów przyjmiemy dopiero wtedy, gdy spełni kilka warunków: niczego nie wysyła, zanim użytkownik tego nie wybierze, respektuje odmowę, pozwala przerwać pracę w dowolnym momencie, usuwa robocze dane i o każdą zgodę pyta osobno. Próba z osobami, które pierwszy raz korzystają z takiego narzędzia, ma pokazać, czy rozumieją różnicę między interpretacją przygotowaną przez model a słowami autora.

Sprawdzimy też, czy dorobek naprawdę da się zabrać ze sobą. W tej próbie otwieramy wybrane opracowanie w niezależnym narzędziu, bez połączenia z Omniforum, i porównujemy źródła, fragmenty, relacje, historię i potwierdzenia. Jeśli inne narzędzie czegoś nie obsługuje, import ma to wyraźnie zgłosić, zamiast po cichu to usuwać albo zmieniać znaczenie.

W próbie obserwowanych tematów, opisanych w punkcie 1.1, sprawdzimy, czy po powrocie widać tylko rzeczywiste zmiany od ostatniej wizyty, a treści, które ktoś już widział, pozostają oznaczone także po sprostowaniu, zmianie źródła albo usunięciu argumentu. Uczestnik powinien umieć powiedzieć, co nowego wniósł przegląd, i sam zdecydować, czy chce wejść głębiej, czy zakończyć wizytę. Osobno sprawdzimy, czy porównanie różnych rozwiązań zachowuje kryteria i warunki, w jakich je sprawdzano.

**Dziennik wyników.** Stan na 30 października 2026 r.: prototyp Omniforum jest w budowie, a żadnej z opisanych prób odbiorowych jeszcze nie zakończyliśmy. Każdy kolejny wynik dopisujemy tutaj z datą, wersją prototypu, opisem próby i wnioskiem, także wtedy, gdy próba się nie powiedzie.

Przy dobrej rozmowie mogą też powstawać materiały przydatne w badaniach, ale wyłącznie w zakresie, na który uczestnicy się zgodzili. Jak je przygotowujemy, na jakich prawach z nich korzystamy i jak oddzielamy je od testów, opisuje [whitepaper materiałów i benchmarku](whitepaper-materialy-i-benchmark.md).

Fundacja Novus Ignis, Poznań, KRS 0001269575. Strona i manifest: novusignis.org. Uwagi: salve@novusignis.org.

## Przypisy

[^web-annotation]: [W3C (2017): Web Annotation Data Model](https://www.w3.org/TR/annotation-model/). Rekomendacja W3C. Model adnotacji z powiązaniem treści komentarza i wskazanego zasobu lub fragmentu; odniesienie do przenośności danych.

[^hypothesis]: [Hypothesis: Embedding Hypothesis in websites and platforms](https://web.hypothes.is/help/embedding-hypothesis-in-websites-and-platforms/). Dokumentacja projektu. Przykład osadzania adnotacji w witrynach; nie potwierdza automatycznego podziału na molekuły i atomy ani zachowania intencji autora.

[^wright]: Erik Olin Wright, *Envisioning Real Utopias*, Verso, Londyn 2010. Rama badawcza z trzema kryteriami: pożądalność, wykonalność i osiągalność; nie gotowa metoda oceny.

[^rodo-2026]: [RODO, rozporządzenie 2016/679](https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX%3A32016R0679). Akt prawny. Pseudonimizacja nie przesądza o anonimowości (art. 4 pkt 5, motyw 26); zgodę można wycofać, co nie unieważnia wcześniejszego zgodnego z prawem przetwarzania (art. 7 ust. 3).

[^dpga]: [Digital Public Goods Alliance: standard](https://www.digitalpublicgoods.net/standard). Standard. Kryteria oceny cyfrowego dobra publicznego; kierunek projektowy nie jest uzyskanym uznaniem DPGA.

[^semaphore]: [Semaphore: dokumentacja](https://docs.semaphore.pse.dev/). Dokumentacja protokołu. Dowód członkostwa w grupie bez ujawnienia tożsamości i wykrywanie powtórzenia sygnału w danym zakresie; protokół nie ustala, że jedna osoba otrzymała tylko jedno uprawnienie.

[^maci]: [MACI: wprowadzenie](https://maci.pse.dev/docs/introduction). Dokumentacja protokołu. Tylko zaufany koordynator może odszyfrować głosy, a odporność na zmowę zachodzi tylko przy jego uczciwości; nieuczciwy koordynator nie może jednak cenzurować ani zmieniać przebiegu. Odczyt 28.10.2026.
