To wcześniejsza wersja dokumentu, zachowana, żeby było widać, jak się zmieniał. Obecna wersja dokumentu · Co się zmieniło od poprzedniej wersji

Manifest Fundacji Novus Ignis

Wersja z 31 października 2026 r.

Internet oparty na godności człowieka#

Rozpoczynamy naszą działalność od współtworzenia alternatywnego internetu, którego nadrzędną wartością jest godność człowieka i wynikające z niej potrzeby prywatności oraz wolności. To pierwszy filar naszej działalności, wyrastający z celów zapisanych w statucie fundacji, a jego ideę chcemy urzeczywistnić w usługach, które pozwolą nam swobodnie myśleć, uczyć się i planować własne życie, decydować, czym dzielimy się z innymi, oraz aktywnie uczestniczyć w rozmowach o sprawach, które nas ciekawią i dotyczą.

Z tych wartości wyprowadzamy dwa kierunki pracy. Pierwszy to Suveria, prywatna cyfrowa przestrzeń dla człowieka. Drugi to Omniforum, wspólna publiczna przestrzeń, w której ludzie mogą się spotkać, zrozumieć i razem działać.

Suverię projektujemy jako prywatne miejsce do pracy z opcjonalną pomocą cyfrowej inteligencji. Chcemy, żeby można było rozwijać pomysły, zadawać osobiste pytania i układać plany z poczuciem swobody. Naszym celem jest całkowita prywatność, której ochrona nie zależy od zaufania do fundacji, jej twórców ani osób zarządzających usługą. Człowiek ma móc korzystać ze swoich danych i przechowywać je w Suverii bez ujawniania ich komukolwiek, komu sam nie zdecyduje się ich udostępnić. Chcemy oprzeć tę ochronę na zabezpieczeniach, których działanie można niezależnie zweryfikować. Każda nasza deklaracja o ochronie danych musi mieć sprawdzalną podstawę.

Tam, gdzie nie potrafimy jeszcze zapewnić takiej ochrony, będziemy jasno wskazywać znane luki, ich konsekwencje oraz zakres tego, co można zweryfikować. Zobowiązujemy się pracować nad ich usuwaniem, a ograniczenia, których nie potrafimy wyeliminować, otwarcie opisywać przed rozpoczęciem korzystania z danego rozwiązania.

Omniforum ma być miejscem, w którym każdy może się wypowiedzieć na dowolny temat i zostać usłyszany. Chcemy pomagać ludziom rozumieć wzajemne intencje, poznawać argumenty i szukać wspólnych rozwiązań. Chcemy, żeby każdy mógł wnieść swój głos na równych zasadach. Sposób porządkowania wypowiedzi ma pomagać dostrzegać także mniej popularne perspektywy i zachowywać sens nadany im przez autora.

Obie przestrzenie mają się uzupełniać, dając prywatny warsztat oraz publiczną mównicę. Człowiek sam decyduje, które myśli zachowuje dla siebie, a które wnosi do wspólnej pracy. Chcemy otworzyć te przestrzenie dla każdego człowieka, z każdego miejsca na świecie. Chętnych zapraszamy również do ich współtworzenia: przez dzielenie się potrzebami, pomysłami, wiedzą i umiejętnościami. Powstające narzędzia chcemy udostępniać jako cyfrowe dobra publiczne, z otwartym kodem i wiedzą, które można sprawdzać i dalej rozwijać.

Chcemy, aby każdy płacił za to, czego rzeczywiście używa, wraz z uczciwie wyliczoną częścią kosztów utrzymania usług, zawsze widział, za co płaci, i mógł ustalić granicę własnych wydatków. Zapytamy też, czy rachunek zaokrąglać w górę, a różnicę przekazywać jako darowiznę na wspólny budżet; opcji nie zaznaczamy za nikogo, a szczegóły opisujemy w punkcie 6.1. Dodatkowo każdy może dobrowolnie wesprzeć wspólny budżet, o którego przeznaczeniu ma decydować społeczność.

Z opisanych tu zasad chcemy rozwijać ekosystem narzędzi i usług szanujących nasze emocje, wartości i uwagę. Jego kształt będzie ewoluował wraz z wiedzą, możliwościami technologii i potrzebami ludzi. Każde rozwiązanie będziemy oceniać przez to, czy chroni godność i prywatność człowieka, wzmacnia jego sprawczość i pomaga mu współpracować z innymi. Zapraszamy do wspólnego poszukiwania sposobów realizacji tych wartości: rozwijania propozycji, wskazywania ich słabości i odkrywania lepszych rozwiązań.

W dalszej części manifestu opowiadamy szerzej o ideach, które nam przyświecają: skąd się wzięły, jak się ze sobą łączą i dokąd chcielibyśmy, żeby nas zaprowadziły.

Manifest uzupełniają rozwijane wraz z projektami whitepapery Suverii, Omniforum, zasad działania fundacji oraz materiałów do uczenia i benchmarku modeli; do nich zapraszamy osoby zainteresowane technicznymi sposobami realizacji tych idei. Przedstawiają aktualne rozwiązania techniczne i organizacyjne, ich uzasadnienie oraz znane ograniczenia. Suveria i Omniforum są dziś na wczesnym etapie, od projektów po pierwsze prototypy, a whitepapery pokazują, co już sprawdziliśmy, nad czym pracujemy i jakie możliwości pozostają do zbadania.

Gdzie jesteśmy dziś. Fundacja jest zarejestrowana, a manifest i whitepapery są opublikowane. Omniforum ma pierwszy prototyp w budowie, a Suveria jest projektem. Rachunek kosztów z punktu 2.4 jest hipotezą do sprawdzenia, a samodzielne zarządzanie przez cyfrową inteligencję (punkt 7.2) i dalsze filary (rozdział 9) są wizją.

Spis treści#

  1. Dlaczego i po co Novus Ignis istnieje?
  2. Od ochrony godności do zasad wspólnego świata
  3. Suveria i Omniforum: własna przestrzeń i wspólne rozumienie
  4. Rozmowa, która pozostawia wspólny dorobek
  5. Od rozumienia do wspólnego działania
  6. Wspólne utrzymanie i odpowiedzialna praca
  7. Władza, którą można przekazać i rozliczyć
  8. Uczenie się ludzi i cyfrowej inteligencji
  9. Otwarta droga dalszej pracy

1. Dlaczego i po co Novus Ignis istnieje?#

1.1. Od fundatora#

Fundacja Novus Ignis wyrasta z moich osobistych doświadczeń, o których krótko tu opowiem, by naświetlić intencje, jakie przyświecają tej inicjatywie. Ten fragment to jedno z niewielu miejsc, gdzie wypowiem się w pierwszej osobie, a liczba mnoga w pozostałej części tego manifestu jest zaproszeniem dla wszystkich, którzy odnajdują w tych wartościach wspólny kierunek i chcą razem szukać sposobów ich realizacji.

Idea Novus Ignis wyrosła z moich poszukiwań, nauki i przemyśleń na styku technologii, cyfrowej inteligencji, filozofii i etyki. Łączą się w niej pytania o nasze możliwe przyszłości, utopijne wizje lepszego świata, funkcjonowanie kapitalizmu i sposoby mądrzejszego gospodarowania zasobami.

W tym manifeście wybieram określenie „cyfrowa inteligencja”. Słowem „cyfrowa” wskazuję na podłoże jej działania, podobnie jak „biologiczna” wskazuje na podłoże naszej inteligencji. „Sztuczna” może kojarzyć się z czymś pozornym lub mniej wartościowym. Chciałbym unikać takiej sugestii. Zależy mi, żebyśmy poznawali jej możliwości i oceniali ją przez działania oraz ich skutki. To one powinny przede wszystkim świadczyć o dziedzictwie, jakie pozostawi w historii.

Scenariusze AI 20271 i AI 2040: Plan A2, opracowane przez AI Futures Project, skłoniły mnie do pytania, jakie wzorce własnego postępowania przekazujemy cyfrowej inteligencji podczas jej szkolenia. Zacząłem wyobrażać sobie alternatywną rzeczywistość, w której najpierw sami urządzamy świat według zasad, jakich później oczekujemy od cyfrowej inteligencji. Jak wyglądałby taki świat? I jak zachowywałyby się modele, gdyby uczyły się na jego przykładzie i kontynuowały to, co sami w nim rozpoczęliśmy?

Szukając odpowiedzi, wracam do rozmowy Yuvala Noaha Harariego z „The Economist”. Harari pyta w niej o wartość i miejsce człowieczeństwa wobec możliwości stworzenia inteligencji przewyższającej naszą.3 Rozróżnia też inteligencję, czyli zdolność osiągania celów i pokonywania przeszkód, od świadomości, czyli zdolności odczuwania.4

To rozróżnienie było dla mnie ważne. Znam cierpienie i poczucie niesprawiedliwości z własnego doświadczenia. Zakładam, że są to doświadczenia wspólne ludzkości i że dają nam zdolność oceny skutków naszych działań w wymiarze wykraczającym poza samą sprawność intelektualną. Potrafimy pytać nie tylko o to, jak osiągnąć cel, lecz także o to, czy warto do niego dążyć i jaką cenę zapłacą za to inni. Moją odpowiedzią na pytanie o zasady takiego świata jest więc etyka wynikająca z istnienia godności, świadomego wyboru jej ochrony i konsekwencji tego wyboru. Tak rozumianą etykę nazywam w skrócie miłością: troską o godność każdego z nas, którą staramy się przekładać na własne postępowanie i zasady naszego wspólnego życia. Chciałbym, abyśmy właśnie od tej troski zaczynali namysł nad tym, do czego wykorzystujemy inteligencję i jak urządzamy nasz wspólny świat.

Ja sam nie zawsze postępuję zgodnie z wartościami, które opisuję w tym manifeście. Bywa, że wiem, co sam uważam za słuszne, a jednak wybieram inaczej. Chcę otwarcie przyznać się do tej rozbieżności i nad nią pracować. Wierzę, że mimo własnej niekonsekwencji mogę uczestniczyć w szukaniu lepszych rozwiązań i rozmowie o tym, jak powinniśmy postępować. Pracę w fundacji traktuję więc także jako osobiste zobowiązanie do pracy nad sobą. Mam nadzieję, że wspólne rozważanie etycznych wyborów i próby ich realizacji pomogą mi częściej kierować się tymi wartościami również w codziennym życiu.

Z kolei z wizyty w muzeum Solidarności w Gdańsku pozostała mi myśl o pokojowej ewolucji: zmianie budowanej krok po kroku przez ludzi i wzajemnie wspierające się inicjatywy. Taką drogę chciałbym obrać poprzez Novus Ignis. Pozostaje pytanie, ku jakiemu światu chcemy w ten sposób zmierzać.

Wracam tu do scenariusza AI 2040: Plan A. Autorzy przedstawiają proponowaną drogę rozwoju, która prowadzi do stopniowego powierzania zarządzania instytucjami i infrastrukturą systemom cyfrowej inteligencji. W epilogu rozważają dalszą przyszłość, nazywając ją częściowo utopijną wizją. Traktuję tę opowieść jako zaproszenie do zastanowienia się, jakie warunki pozwoliłyby nadać takiej przemianie dobry kierunek.

Dla mnie utopijny kierunek oznaczałby przyszłość, w której cyfrowa inteligencja trwale respektuje godność i wolność ludzi, pomaga ograniczać cierpienie, a korzyści z rozwoju są dostępne całej ludzkości. Powierzenie jej zarządzania miałoby sens w połączeniu z takim celem. Zarówno działanie sprzeczne z tymi wartościami, jak i skupienie korzyści w rękach wąskiej grupy oddalałoby nas od tej wizji. Chcę więc przyjrzeć się temu, jak pożądany świat mógłby działać, jakie dylematy by stawiał i czego wymagałby od nas samych.

Novus Ignis ma być zalążkiem takiego świata i próbą poznawania jego zasad przez działanie. Nie chcemy burzyć obecnego porządku ani piętnować gospodarki rynkowej, bo dostrzegamy, że wypracowany w kapitalizmie potencjał technologiczny i organizacyjny mógł być jednym z niewielu scenariuszy zdolnych doprowadzić ludzkość do progu tak wielkiej obfitości. Aby jednak ten potencjał mógł przepoczwarzyć się w świat bezpieczny dla każdego człowieka, sam system nie może pozostać taki sam. Chciałbym, abyśmy krok po kroku, przez dobrowolnie wybierane i wzajemnie wspierające się inicjatywy, przenosili kolejne obszary codziennego życia do rozwiązań opartych na ochronie godności: zapewniających prywatność, sprawczość, współdecydowanie i dostęp do usług blisko rzeczywistych kosztów ich utrzymania.

Historia zna już przypadki, w których to, co zbudowała gorączka inwestycji, przetrwało samą gorączkę. Mania kolejowa XIX wieku i boom światłowodowy przełomu tysiącleci skończyły się krachami, ale tory i kable zostały i przez dziesięciolecia służyły ludziom, długo po tym, jak wielu inwestorów straciło na nich pieniądze.5 Dziś podobny zapał wznosi centra obliczeniowe. Jeśli i ta gorączka opadnie, najdłużej posłużą raczej przyłącza energii, sieci i budynki: według analizy PwC większość nakładów przypada dziś na urządzenia informatyczne, których wymianę zakłada się co cztery do sześciu lat.6 Urządzenia te nie muszą jednak przepaść: tańsza po krachu moc obliczeniowa mogłaby jeszcze przez lata służyć ludziom, na przykład do uruchamiania modeli cyfrowej inteligencji po kosztach, o ile jej zużycie energii wypadnie rozsądnie wobec nowszych, oszczędniejszych układów. Bywa też, że to, co zostaje, zmienia przeznaczenie: uran ze zdemontowanych rosyjskich głowic przez blisko dwadzieścia lat był paliwem amerykańskich elektrowni,7 a wzdłuż dawnego pasa śmierci żelaznej kurtyny ludzie z wielu krajów chronią dziś Zielony Pas Europy.8

Patrząc na sieci, fabryki, magazyny i łańcuchy dostaw zbudowane z myślą o nieustannym wzroście, chcę sprawdzić, ile potrzeb moglibyśmy zaspokajać, mądrzej gospodarując tym, co już mamy, zużywając mniej zasobów i odzyskując czas dla siebie. Taki nadmiar nie musi być marnotrawstwem, bo daje zapas na awarie, kryzysy i odpoczynek. Sam jednak nie zamieni się w dostatek dla wszystkich, dlatego pytam też, kto go odziedziczy i na jakich zasadach.

Ochronę godności chcę odnosić również do sposobu naszej współpracy. W utopii, którą sobie wyobrażam, człowiek ma zabezpieczone podstawowe potrzeby i może poświęcać czas temu, co uważa za wartościowe i do czego ciągnie go serce. Wolontariat widzę jako możliwość praktykowania części tej swobody już dziś, na miarę własnych sił i sytuacji życiowej. Chcę, aby w fundacji było miejsce na niewielki wkład, odpoczynek i zmianę obranej drogi. Tempo rozwoju powinno pozwalać nam troszczyć się także o własne utrzymanie, zdrowie i bliskich.

Chciałbym również dokumentować, jak te zasady przekładamy na decyzje, jak rozstrzygamy dylematy i czego uczymy się z błędów. Taki zapis mógłby służyć ludziom oraz stać się materiałem do uczenia przyszłych modeli cyfrowej inteligencji. Chciałbym sprawdzać, czy uczenie na takich przykładach pomaga modelom działać zgodnie z opisanymi tu wartościami. Same przykłady pozostawałyby otwarte na ocenę i krytykę, również po to, byśmy lepiej rozumieli konsekwencje własnych wyborów.

W ten sposób chcę dać ludziom podstawy do wiary, że taki świat jest możliwy, budując ekosystem, w którym mogą doświadczyć jego zasad w działaniu i sami ocenić, co warto rozwijać dalej. Każde sprawdzające się rozwiązanie może poprawić jakiś fragment życia już teraz, a zarazem pomóc nam lepiej zrozumieć świat, do którego chcielibyśmy się zbliżać. Dalsza część manifestu rozwija ten eksperyment: jak mogłyby wyglądać różne sfery życia, gdybyśmy konsekwentnie wychodzili od ochrony godności?

Marcin Wołowski, fundator

1.2. Wspólny kierunek#

Z osobistego pytania może wyrosnąć wspólna praca. Zapraszamy do niej ludzi o różnych doświadczeniach i przekonaniach. Łączy nas wybór ochrony godności człowieka oraz gotowość sprawdzania, jakie konsekwencje ma ten wybór dla technologii, współpracy i gospodarowania zasobami. Można korzystać z tworzonych przestrzeni bez obowiązku uczestniczenia w ich rozwoju ani podzielania każdej przedstawionej tu propozycji.

Łączy nas jedno pytanie: jakie wzorce postępowania zostawimy cyfrowej inteligencji, która uczy się na tym, co robimy. Odpowiadamy na nie próbą, a nie samym opisem: urządzamy mały kawałek świata według zasad, których oczekujemy od niej, i zapisujemy, jak nam to wychodzi, razem z błędami. Suveria, Omniforum i sama fundacja są narzędziami tej próby.

Chcemy rozwijać cyfrowe dobra publiczne: narzędzia i wiedzę, z których można wspólnie korzystać, sprawdzać je i dalej rozwijać. Punktem odniesienia jest standard Digital Public Goods Alliance.9 Otwartość ma obejmować również możliwość przeniesienia własnych materiałów i kontynuowania pracy poza jednym serwisem.

Kierujemy się zasadami spokojnej technologii, które opisujemy w punkcie 2.3: narzędzie ma pomagać zrobić to, po co po nie sięgnęliśmy, a miarą korzyści mają być lepsze rozeznanie, większa samodzielność i odzyskany czas.

Ochrona godności wyznacza kierunek, a konkretne rozwiązania wybieramy, porównując ich działanie i skutki. Dla każdej propozycji pytamy: komu pomaga, jakie tworzy zależności, kogo może pomijać i co pozwoliłoby nam ją poprawić? Wyraźnie oddzielamy przy tym przyjęte wartości, ustalenia o świecie i pomysły, które dopiero chcemy sprawdzić.

Nazwy fundacji i jej przestrzeni czerpiemy z łaciny: wybraliśmy ją jako wspólne dziedzictwo nauki, prawa i edukacji wielu krajów, które dziś nie należy do żadnego mocarstwa. Nazwa Novus Ignis, po łacinie „nowy ogień”, wyraża nadzieję, że wspólne rozumowanie może stawać się początkiem działania. W kolejnych częściach rozwijamy ten kierunek od osobistej prywatności po zasady zarządzania wspólnymi dobrami.

2. Od ochrony godności do zasad wspólnego świata#

Godność człowieka traktujemy jako wartość niezależną od jego sprawności, produktywności, majątku, poglądów i przydatności innym. Każdemu przysługuje szacunek i własne miejsce w świecie, również w przyszłości, w której cyfrowa inteligencja mogłaby przewyższać nas w rozumowaniu etycznym. Także etyczne postępowanie pozostaje kierunkiem pracy nad sobą, a nie egzaminem uprawniającym do szacunku. Troskę o godność, którą nazywamy miłością, a którą każdy może opisywać własnym językiem, chcemy przekładać na warunki codziennego życia i współpracy. Zaczynamy od świata cyfrowego.

2.1. Wolność i świadomy wybór#

Z ochrony godności wyprowadzamy prawo człowieka do decydowania o sobie. Możliwość wybierania własnej drogi i kierowania swoim życiem nazywamy wolnością. Obejmuje ona swobodę bycia sobą, tworzenia relacji, zadawania pytań, popełniania błędów i zmiany zdania, z równym poszanowaniem godności ludzi, na których życie wpływają nasze działania.

Świadomy wybór wymaga dostępu do rzetelnej informacji. Gdy ktoś celowo zniekształca obraz sytuacji, zataja istotne okoliczności lub wykorzystuje nasze obawy do realizacji ukrytych celów, narusza tę wolność. Formalnie decyzja pozostaje nasza, lecz jej podstawy zostały ułożone tak, aby służyły cudzym zamiarom. Uczciwe przekonywanie pozwala poznać racje, interesy i wartości stojące za propozycją oraz samodzielnie ją ocenić.

Dlatego chcemy ułatwiać dostęp do możliwie szerokiego obrazu sprawy: istotnych perspektyw, ich uzasadnień, źródeł i rozpoznanych wątpliwości. Fakty, interpretacje, przewidywania i wybory moralne powinny być czytelnie rozróżnione, a argumenty oceniane według jakości ich uzasadnienia.

Do człowieka należy decyzja, ile uwagi chce temu poświęcić. Może poprzestać na krótkim wyjaśnieniu, zgłębić wybrany wątek albo świadomie pominąć część dostępnych informacji. Narzędzie powinno jasno pokazywać zakres przedstawionego skrótu i drogę do dalszego poznania. W ten sposób szeroki dostęp do wiedzy łączy się ze swobodą wyznaczania granic własnego zaangażowania.

2.2. Prywatność jako przestrzeń wolności#

Decydowanie o sobie obejmuje także wybór tego, co zachowujemy dla siebie. Potrzebujemy miejsca na osobiste pytania, emocje i niedokończone pomysły. Własny dom, którego drzwi możemy zamknąć, jest prostym obrazem tej potrzeby: sami wybieramy, kogo zapraszamy i co pokazujemy innym.

Taka przestrzeń pozwala szukać słów, rozważać sprzeczne możliwości i zmieniać zdanie bez konieczności tłumaczenia każdej myśli przed publicznością. Prywatność daje nam warunki do poznawania siebie i kształtowania własnych przekonań we własnym tempie. Szczególnego znaczenia nabiera to w rozmowach z cyfrową inteligencją, której opisujemy niekiedy najbardziej intymne sprawy.

Chcemy, aby podstawowym miejscem przechowywania prywatnych materiałów były własne urządzenia użytkownika. Rozmowy, zapiski i plany mają pozostawać w zaszyfrowanych kontenerach, czyli zbiorach danych, których odczytanie wymaga odpowiedniego klucza. Kontrola nad tymi kluczami ma należeć do użytkownika.

Przewidujemy również możliwość przechowywania danych na wybranych serwerach, na przykład dla tworzenia kopii zapasowych lub dostępu z różnych urządzeń. Taki zapis ma być świadomym wyborem użytkownika. Chcemy, aby dane były szyfrowane na jego urządzeniu przed wysłaniem, a dostawca przechowywał je w postaci, której sam nie może odczytać. Korzystanie ze zdalnej infrastruktury ma w ten sposób wspierać wygodę i ciągłość dostępu przy zachowaniu kontroli nad prywatnymi treściami.

Dążymy do pełnej prywatności takiej przestrzeni, obejmującej również ochronę przed wglądem operatora usługi. Chcemy oprzeć ją na zabezpieczeniach, których działanie można niezależnie sprawdzić. Dla każdego udostępnianego rozwiązania będziemy jasno opisywać zakres ochrony, jej założenia i znane ograniczenia. Rozpoznane luki traktujemy jako zadania do rozwiązania, a wiedzę o ich skutkach jako informację potrzebną człowiekowi do świadomego korzystania z narzędzia.

2.3. Ograniczanie cierpienia i ochrona uwagi#

Ochrona godności obejmuje również troskę o to, jak człowiek doświadcza świata. Chcemy ograniczać cierpienie, któremu możemy zapobiegać, oraz tworzyć warunki sprzyjające zrozumieniu i wsparciu. To, czego doświadczamy w przestrzeni cyfrowej, jest częścią naszego życia i wpływa na nasze samopoczucie oraz relacje.

Znaczenie ma także sposób dobierania treści. W eksperymencie na platformie X zmiana widoczności treści wyrażających wrogość polityczną wpływała na deklarowane przez uczestników odczucia złości i smutku podczas korzystania z serwisu.10 Gdy powodzenie usługi mierzy się przede wszystkim liczbą reakcji i czasem spędzonym przed ekranem, taki sposób oceny może premiować podtrzymywanie emocjonalnego pobudzenia. Chcemy oceniać nasze narzędzia według tego, czy pomagają człowiekowi zrozumieć sytuację, podjąć własną decyzję i zająć się tym, co uważa za ważne.

Dlatego bliskie są nam zasady spokojnej technologii (calm technology): narzędzi, które wymagają tylko tyle uwagi, ile potrzeba do ich zadania, przekazują istotne informacje i pozwalają wrócić do własnych spraw.11 Uczestnik powinien móc wybrać tempo, zrobić przerwę i zakończyć korzystanie. Wspólna przestrzeń powinna służyć także osobie, która zagląda rzadko lub woli pozostać czytelnikiem. Ochrona godności obejmuje również prawo do życia poza technologią.

Jest w niej miejsce również na gniew, smutek i zdecydowany sprzeciw. Mogą one pomagać rozpoznać krzywdę i szukać zmiany. Chcemy wspierać ich wyrażanie i rozumienie oraz rozmowę, która pozwala wyjaśnić sprawę, podjąć działanie albo świadomie pozostać przy różnych stanowiskach.

Komunikację opieramy na własnej stronie, na której pełne publikacje są dostępne bez zakładania konta. Czytelnik sam wybiera, jak i w jakim tempie śledzi naszą pracę. Profile w innych sieciach służą poznawaniu ludzi i kierowaniu do wspólnego dorobku, a pogłębioną rozmowę chcemy prowadzić w Omniforum.

2.4. Od dorobku rynku do trwałych zasad współpracy#

Patrzymy na współczesną gospodarkę z docenieniem jej dorobku oraz uważnością na jej ograniczenia. Kapitalizm i konkurencja rynkowa uruchomiły ogromną energię twórczą, która doprowadziła do powstania globalnej infrastruktury, zaawansowanego sprzętu oraz otwartych modeli cyfrowej inteligencji. Dzięki temu żyjemy w bezprecedensowym momencie historii: technologia stała się na tyle dostępna, że chcemy sprawdzić, czy nawet niewielka grupa ludzi może połączyć siły, drobnymi wpłatami opłacić moc obliczeniową i uruchomić narzędzia bliskie światowej czołówki na własnych zasadach, z prywatnością, którą można sprawdzić, i po kosztach. Dziś możemy próbować budować tak zaawansowane dobra wspólne oddolnie, bez proszenia polityków ani wielkich instytucji o zgodę czy dotacje, choć każde życzliwe wsparcie może ten proces przyspieszyć.

Jednocześnie widzimy, gdzie obecny model napotyka swoje granice i prowadzi do wypaczeń. Gdy głównym celem usługi staje się maksymalizacja zysku dla zewnętrznych udziałowców, z czasem rodzi to presję na wykorzystywanie zależności użytkowników. Cory Doctorow opisuje ten proces pod nazwą enshittification (degradacji platform): początkowo korzystne warunki przyciągają ludzi, a gdy przeniesienie kontaktów, materiałów i nawyków pracy staje się coraz trudniejsze, operator zaczyna przejmować coraz większą część korzyści kosztem uczestników.12

Wśród doświadczeń fundatora były również podobne zmiany w komercyjnych narzędziach cyfrowej inteligencji: wygaszanie darmowych możliwości, obcinanie limitów i przesuwanie kluczowych funkcji do coraz droższych abonamentów. Pokazuje to wyraźnie, że sam postęp technologiczny nie wystarczy i równie ważny jest ustrój, w jakim technologia działa.

Utrzymanie usług wymaga realnych środków, a przejrzysta odpłatność daje im zdrową stabilność. Chcemy więc wykorzystać wspaniałe narzędzia wypracowane w obecnym systemie, by krok po kroku przekształcać zasady współpracy: tak, aby uczestnicy rozumieli podstawę opłat, współdecydowali o rozwoju i zawsze zachowywali wolność wyboru. W komercyjnych platformach cena abonamentu zwykle łączy w jednej kwocie koszt użycia z utrzymaniem darmowych kont, które przyciągają ruch, z marketingiem, zarządem i zyskiem inwestorów, a użytkownik nie widzi udziału tych składników. Gdy w naszym modelu zdejmujemy ten ukryty narzut i opieramy się na uczciwych opłatach za rzeczywiste użycie, ekonomia może zmienić się na korzyść człowieka. Naszą hipotezą jest, że już przy stosunkowo niewielkiej liczbie regularnych uczestników wspólna infrastruktura może dawać im więcej mocy obliczeniowej i cyfrowej inteligencji w przeliczeniu na każdego wydanego dolara niż zamknięte usługi komercyjne, przy ochronie prywatności opartej na sprawdzalnych zabezpieczeniach. Tę hipotezę chcemy sprawdzić publicznie: w whitepaperze Suverii pokażemy datowany rachunek, jego założenia i wyniki prób.

2.5. Zasady, które mają oparcie w działaniu#

Chcemy, aby prawa uczestników znajdowały oparcie w konstrukcji technologii, jawnych zasadach organizacji i możliwości niezależnego sprawdzania ich działania. Ochrona powinna pozostawać skuteczna również przy zmianie osób zarządzających, wzroście popularności czy presji finansowej. Za słowami „prywatne”, „otwarte” i „darmowe” powinny stać precyzyjnie opisane właściwości oraz warunki korzystania. Odnosimy to wymaganie także do własnych deklaracji. Każda obietnica techniczna potrzebuje sprawdzalnego mechanizmu i opisu granic, każde zobowiązanie organizacyjne odpowiedzialnej osoby i procedury kontroli, a każdy wybór moralny jasnego uzasadnienia.

Wolność korzystania obejmuje możliwość odejścia i kontynuowania pracy w innym miejscu. Dlatego chcemy rozwijać nasz ekosystem jako cyfrowe dobra publiczne, z otwartym kodem, dokumentacją i zasadami współpracy między narzędziami.

Materiały użytkownika chcemy zapisywać w otwartych, udokumentowanych formatach, które pozwalają odczytywać je i wykorzystywać w innych programach. Uzupełnieniem mają być otwarte, dobrze opisane API, czyli sposoby, dzięki którym różne aplikacje mogą współpracować i wymieniać dane w zakresie wybranym przez użytkownika. Ma to umożliwiać korzystanie z narzędzi tworzonych zarówno przez fundację, jak i przez inne społeczności, niezależnych twórców czy samych uczestników.

Przenoszenie powinno obejmować również informacje potrzebne do dalszego rozumienia materiałów: ich źródła, historię i wzajemne powiązania. Chcemy, aby człowiek zachowywał użyteczny dostęp do swojego dorobku także po zakończeniu korzystania z naszych usług. Otwartość narzędzi ma wzmacniać jego kontrolę nad własnymi materiałami i swobodę wyboru tego, komu je udostępnia.

Proponujemy utrzymanie usług z opłat możliwie bliskich rzeczywistym kosztom ich działania. Dobrowolne wpłaty na dalszy rozwój mają trafiać do wspólnego budżetu, o którego wykorzystaniu ma decydować społeczność. Taki sposób finansowania ma wiązać rozwój usług z potrzebami uczestników i kosztami ich zaspokajania.

Wspólne zasady wymagają czytelnych uzasadnień decyzji, możliwości zgłoszenia błędu i odwołania. Szczególnej uwagi potrzebują osoby, których głos jest mniej widoczny, oraz ludzie ponoszący skutki decyzji poza naszą społecznością. Środki służące ochronie uczestników powinny być odpowiednie do problemu i możliwie mało uciążliwe. Przyjęte rozwiązania chcemy oceniać i korygować na podstawie ich rzeczywistych skutków.

Z tych zasad wyrastają dwa uzupełniające się kierunki. Suveria ma zapewniać prywatną przestrzeń do myślenia, tworzenia i planowania z pomocą cyfrowej inteligencji. Omniforum ma tworzyć warunki do przedstawiania swoich racji, poznawania innych perspektyw i wspólnego rozważania spraw, które nas dotyczą. Człowiek ma sam wybierać, co zachowuje we własnej przestrzeni, czym dzieli się z innymi i jak uczestniczy we współtworzeniu wspólnego świata.

3. Suveria i Omniforum: własna przestrzeń i wspólne rozumienie#

Suveria i Omniforum odpowiadają na dwie uzupełniające się potrzeby: swobodną pracę z własnymi myślami oraz wspólne rozumienie spraw, które nas dotyczą. Projektujemy je tak, aby człowiek mógł korzystać z każdej osobno, a wybrane rezultaty prywatnego namysłu świadomie wnosić do rozmowy z innymi.

3.1. Suveria: własna, prywatna przestrzeń w internecie#

Suveria, czyli prywatna część ekosystemu, ma być własnym miejscem człowieka w internecie. Chcemy, aby przebywanie w tej przestrzeni dawało poczucie bycia u siebie w domu za zamkniętymi drzwiami: swobodę myślenia, rozmowy, tworzenia i układania planów oraz możliwość decydowania, kogo zapraszamy i czym dzielimy się ze światem.

Pełna prywatność jest celem, któremu podporządkowujemy projektowanie całej Suverii. Prywatne treści mają służyć celom wybranym przez użytkownika, a zastosowane zabezpieczenia chronić je także przed dostępem przez nas jako osób obsługujących infrastrukturę. Ta zasada ma obowiązywać w każdym narzędziu udostępnianym w naszej przestrzeni.

Chcemy, aby adres suveria.org był rozpoznawalnym znakiem tego zobowiązania. Poczucie bezpieczeństwa powinno mieć oparcie w zabezpieczeniach, których działanie można niezależnie sprawdzić, oraz w zrozumiałej wiedzy o ich możliwościach i ograniczeniach. Prywatność w serwisie nie może opierać się na ślepym zaufaniu do dobrych intencji naszej fundacji ani administratorów serwerów. Każda obietnica bezpieczeństwa musi mieć dowód w kodzie i krzemie, a nie tylko w naszych słowach.

Ochronę godności odnosimy także do ludzi, których mogą dotknąć skutki używania naszych narzędzi. Nadużyciom chcemy przeciwdziałać bez czytania prywatnych rozmów: przez zasady, którymi kieruje się sam asystent, granice uprawnień narzędzi, limity zasobów i ochronę przed masowym zakładaniem kont. Nie tworzymy ukrytych dostępów do prywatnych treści, bo osłabiałyby ochronę wszystkich. Zakres tych zabezpieczeń, ich skuteczność i ograniczenia będziemy opisywać w whitepaperze Suverii.

Chcemy, żeby w tej przestrzeni można było dzielić się ze swoim osobistym cyfrowym asystentem nawet najgłębszymi przemyśleniami: opowiadać o pragnieniach, obawach, relacjach i dylematach, bez lęku, że tak bliski wgląd w człowieka zostanie kiedyś zmonetyzowany lub wykorzystany do wywierania na niego wpływu. Za zgodą użytkownika asystent może korzystać z pamięci wcześniejszych rozmów, by lepiej rozumieć kontekst naszego życia: przypominać dawne powody decyzji, zestawiać wyznawane wartości z wyborami i pomagać dostrzegać inne perspektywy. Taka refleksja pozostaje całkowicie dobrowolna, a model ma wyraźnie odróżniać własną sugestię od stanowiska, które człowiek świadomie uznał za swoje.

W takim namyśle jest miejsce także na naszą niedoskonałość. Zgrzyt między naszymi zasadami, własnymi wyborami i otaczającym światem może wskazać konflikt wartości, ograniczenia sytuacji albo szarą strefę, którą chcemy wyklarować. Możemy szukać zmiany w działaniu lub otoczeniu, doprecyzować przekonanie albo zachować ważny dla nas ideał, uznając, że dziś realizujemy go tylko częściowo. Mamy również prawo pozostawić pytanie otwarte.

Człowiek może także tworzyć tu własny zbiór wyznawanych zasad i wartości, który nazywamy Osobistym Kanonem (Canon Personalis). Za jego zgodą asystent ma pomagać zestawiać je z rozważanymi decyzjami, dostrzegać napięcia i szukać własnej odpowiedzi. Przyjęcie, zmiana lub odrzucenie zasady pozostaje wyborem użytkownika, również wtedy, gdy większość społeczności myśli inaczej.

Podstawą projektu jest korzystanie z otwartych modeli cyfrowej inteligencji udostępnionych na warunkach pozwalających uruchamiać je samodzielnie oraz udostępnianie ich użytkownikom praktycznie po kosztach. Na początek chcemy korzystać z nich u dostawców poufnych obliczeń, a jeśli rachunek i warunki to uzasadnią, na serwerach, którymi sami zarządzamy. Dzięki temu możemy skupić pracę na stworzeniu prywatnego środowiska korzystania z istniejących modeli, zachowując możliwość rozwijania w przyszłości także własnych. Poufne obliczenia to przetwarzanie w zamkniętej sprzętowo części serwera, której nie odczyta jego administrator, co aplikacja może sprawdzić przed wysłaniem rozmowy. Ta ochrona zależy od producentów procesorów i ma znane granice, które opisujemy w whitepaperze Suverii. Na początku poufność będzie deklaracją dostawcy, którą sprawdzamy. Wspólnie utrzymywana infrastruktura ma zapewniać potrzebną moc obliczeniową do utrzymywania usługi oraz do rozbudowywania jej o nowe funkcje. Suveria jest dziś naszą najlepszą drogą do prywatnej pracy z cyfrową inteligencją, a nie celem samym w sobie. Jeśli modele zmieszczą się na własnym urządzeniu albo powstanie lepszy sposób ochrony, część tej drogi stanie się zbędna, i uznamy to za dobrą wiadomość.

3.2. Omniforum: od wypowiedzi do wspólnego rozumienia#

Gdy otwieramy drzwi naszego domu i wychodzimy do innych, potrzebujemy miejsca, w którym każdy może wypowiedzieć się własnym głosem i zostać naprawdę usłyszany. Omniforum projektujemy jako wspólną przestrzeń rozmowy skupioną wokół konkretnych spraw, pytań i dylematów.

Zamiast gubić cenne argumenty w strumieniu szybkich komentarzy, Omniforum ma pomagać wspólnie budować mapę historii argumentów danego zagadnienia. Z pomocą cyfrowej inteligencji, zawsze pod kontrolą i za zgodą autora, złożone wypowiedzi można rozkładać na pojedyncze myśli i łączyć je ze źródłami oraz doświadczeniami innych. Dzięki temu dwie osoby o pozornie sprzecznych poglądach mogą zobaczyć, jakie wartości i cele je łączą, a w którym dokładnie miejscu ich drogi rozumowania się rozchodzą.

W programowaniu jedno polecenie może zastępować wiele szczegółowych instrukcji. Podobnie w codziennej rozmowie jednym zdaniem przekazujemy wiele założeń, wartości i oczekiwań. Dopóki się rozumiemy, takie skróty wystarczają. Im bardziej złożone sprawy omawiamy i im dokładniejszych zmian chcemy razem dokonać, tym trudniej utrzymać w głowie cały kontekst cudzej wypowiedzi bez upraszczania. Gdy jednak pojawia się nieporozumienie albo trzeba wspólnie zdecydować, co zrobić, warto przyjrzeć się temu, co każdy z nas rozumie pod tymi samymi słowami.

Chcemy, żeby w Omniforum można było rozmawiać naturalnie, a cyfrowa inteligencja pomagała tworzyć mapę myśli składających się na wypowiedź i ich powiązań. Proponowaną przez nią interpretację własnych słów możemy poprawiać i doprecyzowywać, czasem przy okazji lepiej rozumiejąc własne stanowisko. Ręczne układanie takiej mapy ma pozostać możliwością dla chętnych, a szczegółowa mapa pomagać wtedy, gdy chcemy dotrzeć do konkretnego źródła różnicy zdań. Możemy zatrzymać się przy ogólnym obrazie albo zajrzeć głębiej tam, gdzie ma to dla nas znaczenie.

Celem Omniforum jest pełna przejrzystość racji: odnajdywanie zarówno obszarów zgody, jak i mądrego szacunku dla różnorodności stanowisk. Za równie wartościowe owoce rozmowy uznajemy zarówno wspólne rozwiązanie, jak i uczciwie opisany spór, lepsze zrozumienie cudzych intencji, widoczność głosu mniejszości oraz swobodę zmiany zdania pod wpływem nowych argumentów. Z tak uporządkowanego dialogu wyrasta trwały dorobek: czytelna opowieść o idei, która pozwala nowym uczestnikom szybko wejść w sedno sprawy, a społeczności daje solidną podstawę do podejmowania wspólnych decyzji.

Tę samą mapę chcemy budować również wokół codziennych zainteresowań: pielęgnacji roślin, gotowania, napraw czy uczenia się nowych umiejętności. Uczestnik mógłby śledzić wybrane tematy, na przykład „najsmaczniejsze domowe crème brûlée z pikantną nutą”, „jak uprawiać bluszcz, żeby wypuszczał jak najdłuższe pędy” czy „jak rozumieć zakończenie ulubionej książki albo serialu”, i przy kolejnej wizycie zobaczyć tylko nowe ustalenia, wyniki prób oraz pytania, które nadal pozostają otwarte. Wystarczy wtedy porównać rozwiązania społeczności z własnymi potrzebami, wybrać to, co się przyda, i wrócić do swoich zajęć, bez przekopywania się przez szum.

3.3. Świadome przejście i szerszy ekosystem#

Połączenie obu tych przestrzeni pozwala zachować zdrową granicę między tym, co intymne, a tym, co obywatelskie. Z długiego, pełnego wahań prywatnego namysłu w Suverii człowiek może wyłonić jedno przemyślane pytanie lub argument i świadomie opublikować je w Omniforum, jednocześnie zachowując resztę swoich notatek i motywacji wyłącznie dla siebie. Ten świadomy krok nazywamy Ceremonią Ignis (Caerimonia Ignis). Z kolei wspólna baza wiedzy z Omniforum może służyć jako materiał do prywatnych poszukiwań, również za pomocą prostych dodatków w miejscach, w których ludzie już na co dzień rozmawiają w sieci poza Novus Ignis.

Suveria i Omniforum to dla nas pierwszy krok ku szerszemu ekosystemowi alternatywnego internetu, którego nadrzędną wartością jest godność człowieka. Wierzymy, że te same zasady, takie jak ochrona godności, otwarte formaty danych pozwalające w każdej chwili odejść ze swoim dorobkiem i opłaty możliwie bliskie rzeczywistym kosztom utrzymania infrastruktury, mogą z czasem kształtować kolejne codzienne narzędzia cyfrowe. Chcemy, aby dzięki swojej jakości i uczciwości dawały ludziom realny wybór wobec usług komercyjnych.

Szczegółową architekturę bezpieczeństwa, mechanikę pracy z argumentami oraz plan prób technicznych, do którego dopisujemy kolejne wyniki, opisujemy w rozwijanych równolegle whitepaperach Suverii i Omniforum.

Na stronie fundacji chcemy rozwijać przewodnik po zastosowaniach Suverii i Omniforum: krótkie historie pokazujące krok po kroku, w jakich sytuacjach te narzędzia mogą pomagać. Zapraszamy do dzielenia się własnymi pomysłami na zastosowania.

4. Rozmowa, która pozostawia wspólny dorobek#

4.1. Od fali wspólnej uwagi do trwałego dorobku ludzkości#

Nasza zbiorowa uwaga naturalnie podąża za rytmem wydarzeń i często gwałtownie, na skalę całego świata, skupia się wokół jednej palącej sprawy. W takich chwilach miliony ludzi jednocześnie dzielą się doświadczeniami, emocjami i argumentami, jednak bardzo łatwo ulegamy rozproszeniu. Kolejne bodźce szybko odciągają nas w inną stronę, a ogromna społeczna energia wyparowuje albo zostaje użyta do wywierania wpływu i pogłębiania podziałów.

W Omniforum chcemy przekuć to nieokiełznane zjawisko w trwały dorobek ludzkości: uporządkowaną wiedzę o naszych argumentach, opiniach, wartościach i sposobach rozumowania. Nie chodzi przy tym o wyłonienie zwycięzcy sporu. Argument, który podważa nasze stanowisko, bywa równie cenny jak ten, który je wspiera, a pomysł można przynieść także po to, żeby inni pomogli znaleźć lepszy. Zamiast zaczynać te same spory wciąż od nowa, społeczność może przy każdym powrocie tematu oprzeć się na wcześniej wypracowanych wnioskach i pójść o krok dalej, a nowi uczestnicy zyskują przejrzystą mapę przebytej dotąd rozmowy.

Taki żywy zapis historii idei wspiera również nasz osobisty rozwój. Dobrowolny powrót do własnych dawnych stanowisk pozwala zobaczyć z dystansu, jak kształtuje się nasze myślenie, rozpoznać kierujące nami zasady i świadomie zmienić zdanie pod wpływem nowych faktów czy głębszego zrozumienia drugiego człowieka.

4.2. Znaczenie, źródło i ochrona intencji#

W codziennych dyskusjach łatwo o wyrywanie słów z kontekstu, skróty myślowe i spory o to, co ktoś właściwie miał na myśli. Aby ułatwić rzetelny namysł, w Omniforum złożoną wypowiedź można rozłożyć na pojedyncze myśli, takie jak twierdzenia, pytania, wartości i warunki, a każdą myśl na pojęcia, z których jest zbudowana. Pojęcia nazywamy atomami, a zbudowane z nich myśli molekułami. Taki podział zachowuje pełną łączność z oryginałem, a autor zawsze może sprawdzić i poprawić proponowane ujęcie, by mieć pewność, że jego stanowisko nie zostało spłaszczone ani zniekształcone.

Dbamy przy tym o ścisłe rozgraniczenie ról: wyraźnie oznaczamy oryginalne słowa autora, pomocniczą interpretację proponowaną przez model oraz niezależną interpretację czytelnika. Potwierdzenie przez autora oznacza, że uznał tę interpretację za zgodną ze swoją intencją, ale nie zamyka dyskusji, a czytelnicy zachowują pełne prawo do własnej analizy, badania dowodów i kwestionowania prawdziwości samej tezy. Zgoda na uporządkowanie wypowiedzi, merytoryczna ocena źródeł i oddanie głosu w sprawie to trzy odrębne kroki.

4.3. Prześwietlanie informacji i nowe formy objaśniania świata#

W sieci często spotykamy informacje wyrwane z kontekstu: krótkie filmy, rolki i wpisy osób, których historii ani intencji nie znamy. Bez łatwego dostępu do źródeł trudno odróżnić rzetelną wiedzę od manipulacji. W takim pomieszaniu prawdy z fałszem niezwykle łatwo zasiać w ludziach zwątpienie, które prowadzi do bezradności, zobojętnienia i społecznej stagnacji.

Chcemy stworzyć wspólny, otwarty protokół weryfikacji, który pomoże odzyskać grunt pod nogami również w miejscach, z których już dziś na co dzień korzystamy w sieci. Z pomocą cyfrowej inteligencji, otwartej bazy wiedzy Omniforum o nazwie Omnium (łac. „wszystkich”) i interfejsu dla innych aplikacji (OmniAPI) każdy mógłby szybko zestawić film, artykuł czy publiczną wypowiedź z dotychczasowym dorobkiem: sprawdzić, na jakich założeniach się opiera, jak wypada w zderzeniu ze źródłami i jakie argumenty padły już wcześniej w tej samej sprawie.

Chcemy przy tym, aby poznawanie złożonych idei wymagało jak najmniejszego wysiłku poznawczego i było równie przystępne jak oglądanie dobrego materiału wideo. W dalszej wizji, zamiast zmuszać czytelnika do przedzierania się przez suche zestawienia tekstu, ustrukturyzowane drzewo argumentów w Omniforum może stawać się podstawą do generowania przejrzystych, animowanych opowieści z głosem lektora, prowadzących krok po kroku przez to, jak łączą się poszczególne myśli i co z nich wynika. Ponieważ u podstaw takiego przekazu leżą powiązane ze sobą pojęcia (atomy), a nie ciężkie pliki wideo, całą opowieść można łatwo aktualizować wraz z pojawieniem się nowych dowodów oraz automatycznie przekładać na różne języki, dbając wspólnie o to, by tłumaczenia wiernie oddawały sens w każdej kulturze.

Z takiej pracy mogą też wyrastać nowego rodzaju opracowania prowadzące czytelnika przez złożone problemy: od projektu ustawy, umowy czy obietnicy politycznej, przez różne ich interpretacje, aż po realne konsekwencje dla naszego życia i świata. Doceniamy przy tym pracę pojedynczych współtwórców, często mniej widoczną, a kluczową dla prawdy: odnalezienie pierwotnego źródła, spokojne wyjaśnienie nieporozumienia, przywrócenie pominiętej perspektywy czy naprawienie błędnego powiązania między myślami. Wartość wkładu wynika z tego, jak bardzo rozjaśnia on sprawę nawet wtedy, gdy nie prowadzi do powszechnej zgody.

Takie uporządkowanie może pomagać także osobom, zespołom i instytucjom, do których wielu ludzi kieruje podobne, powtarzające się pytania. Zamiast osobno mierzyć się z tysiącami komentarzy, mogłyby odpowiadać na wspólne zagadnienia skonstruowane z tych połączonych głosów, a uczestnicy otrzymywaliby dostęp do stanowiska dotyczącego ich pytania. Automatyczne dopasowanie powinno być widoczne i możliwe do poprawienia, z zachowaniem prawa do powiedzenia: „moja wątpliwość dotyczy czegoś innego”. Odpowiedź ma wiernie przedstawiać zatwierdzoną intencję autora i pozostawiać przestrzeń na dalszy argument.

Dobra opowieść o idei daje czytelnikowi wyraźny moment domknięcia: wiadomo, co udało się ustalić, gdzie wciąż trwa spór i jaki nowy dowód mógłby zmienić ocenę. Gdy pojawi się nowa informacja lub wyjdzie na jaw istotny błąd, zawsze istnieje czytelna droga powrotu do tematu. Dzięki temu rozmowa żyje w swoim uporządkowanym dorobku, pozostawiając uczestnikom czas na własne życie i działanie.

5. Od rozumienia do wspólnego działania#

5.1. Kontakt z rzeczywistością: fakty, wizje i wartości#

Prawdziwa demokracja zaczyna się na długo przed wrzuceniem głosu do urny. Ten, kto decyduje o tym, jakie pytania zostaną postawione, a które argumenty po cichu znikną z widoku, w praktyce może przesądzić o wyniku głosowania. Dlatego w Omniforum zasady ustalania porządku rozmowy, moderacji i tworzenia podsumowań muszą być całkowicie jawne i otwarte na zakwestionowanie. Każdy, kto dostrzeże pominiętą perspektywę lub niewygodny fakt, musi mieć prostą drogę, by wnieść je na wspólny stół.

Aby uporządkować nasz wspólny namysł, u szczytu drzewa w Omniforum stawiamy rzeczywistość, od której odchodzą dwie wielkie gałęzie: świat faktów (tego, co da się sprawdzić, razem z tym, na ile jest już potwierdzone) oraz świat opinii i wartości (naszych potrzeb, doświadczeń i przekonań o tym, co słuszne). Pokazanie przejrzystego łańcucha łączącego dany pomysł z faktami lub ludzkimi potrzebami pozwala nam odróżnić rozwiązania gotowe do wdrożenia od tych, które „straciły kontakt z rzeczywistością”.

Jednocześnie obok tego, co już realne, zostawiamy pełnoprawne miejsce dla świata teorii, wyobraźni i śmiałych wizji. Wiele przełomowych idei, od powszechnej energii z fuzji jądrowej po czysto teoretyczną teleportację, nie ma dziś jeszcze wszystkich ogniw pozwalających połączyć je z obecnymi możliwościami nauki i techniki. W Omniforum nie przekreślamy takich rozważań: zamiast je odrzucać, umieszczamy je w przestrzeni hipotez z jasno oznaczonym warunkiem „co musiałoby stać się możliwe, aby to zadziałało”. Dzięki temu możemy zawczasu zbadać społeczne, etyczne i gospodarcze konsekwencje przyszłych odkryć. Gdy nauka dostarczy wreszcie brakujące ogniwo, cała wypracowana wcześniej gałąź myśli może naturalnie połączyć się z drzewem rzeczywistości, dając ludzkości fundament do ponownej oceny. Porównanie wcześniejszych założeń z tym, jak to ogniwo rzeczywiście działa w świecie, pomoże wtedy dopracować praktyczne wnioski.

Omniforum ma pomagać nam łączyć dzisiejszy świat z przyszłościami, do których chcemy się zbliżać. Przy każdej idei chcemy odpowiadać, co właściwie proponujemy, po co, dlaczego i jak miałoby to działać, oraz zaznaczać, co już sprawdziliśmy, co jest projektem, co hipotezą, a co wizją. Wtedy widać, które ogniwa już mamy, a których jeszcze brakuje. Do tej samej wartości może prowadzić kilka dobrych dróg; chcemy porównywać je razem z ludźmi, których zmiana dotyczy. Tak samo przyjrzymy się ideom tego manifestu, zaczynając od pojedynczych przykładów. Utopijna wizja staje się wtedy zaproszeniem do konkretnej pracy: znalezienia brakującego ogniwa, sprawdzenia założenia albo wypróbowania pierwszego kroku.

Rozróżnienie faktów, wizji i wartości pomaga nam również mądrze połączyć merytokrację z równą demokracją, gdy przechodzimy do podejmowania bieżących decyzji:

W obszarze faktów i wykonalności rozstrzyga sprawdzalny dowód oraz weryfikacja w działaniu. Prawdy o tym, jak działa technologia albo jakie skutki przyniosło wprowadzone prawo, nie ustala się przez głosowanie; przewidywania skutków traktujemy jako hipotezy. Nawet jedna osoba potrafiąca wykazać błąd w obliczeniach lub lukę w bezpieczeństwie może zatrzymać błędne założenie.

W obszarze opinii, celów i wartości mierzymy się z pytaniem, jakiego świata chcemy, a tu każdy człowiek jest równym punktem odniesienia. Aby uniknąć ślepego przegłosowywania trudnych spraw, obok ogólnego rozkładu głosów chcemy wyraźnie pokazywać, jak dany problem oceniają badacze i praktycy danej dziedziny, a jak osoby, które bezpośrednio odczują skutki decyzji na własnej skórze, na podstawie informacji, które uczestnicy sami zdecydują się podać, osobno od tajnego głosu.

W ten sposób wiedza ekspercka i twarde dowody pełnią rolę kompasu chroniącego wspólnotę przed błędami, śmiałe hipotezy pozwalają nam patrzeć daleko w przyszłość, a ostateczna karta do głosowania nad wspólnym kierunkiem pozostaje równa dla każdego uczestnika, niezależnie od jego majątku, popularności czy liczby opublikowanych wpisów.

5.2. Równe prawa i prywatny wybór#

Dążymy do głosowań, w których każda uprawniona osoba ma dokładnie jeden skuteczny głos, może matematycznie sprawdzić, że został on policzony, a jednocześnie zachowuje pełną tajność swojego wyboru. Prawo głosu chcemy wiązać z potwierdzeniem, że głosuje jeden człowiek, a nie z wysokością wpłat ani czasem korzystania z usług; jak je uzyskać, opisuje whitepaper Omniforum. Żeby do głosowania mogło z czasem dołączyć jak najwięcej ludzi z różnych miejsc świata, możemy dopuścić drogi weryfikacji, przy których jedna osoba zdoła oddać więcej niż jeden głos. To ryzyko opisujemy jawnie i mierzymy w próbach, a celem pozostaje jednolity system, w którym jedna osoba ma jeden głos. Ważną częścią tej drogi są dowody z wiedzą zerową (ZKP), które pozwalają potwierdzić prawo do głosu bez ujawniania tożsamości głosującego.13 Rozmowa i konsultacje mają być otwarte dla każdego, z każdego miejsca na świecie; prawo do wiążącego głosu będzie na początku dostępne tylko tam, gdzie mamy już bezpieczną drogę weryfikacji, czyli w państwach Unii, w miarę jak udostępniają europejski portfel tożsamości cyfrowej.

Dla nas to fundament wolności sumienia, który współczesna technologia pozwala lepiej chronić. Prywatna mapa przekonań i robocze notatki w Suverii pozostają trwale oddzielone od karty wyborczej tak, aby nikt nie musiał obawiać się społecznego ostracyzmu, presji otoczenia i żeby jak najbardziej utrudnić wymuszenie dowodu na to, jak się zagłosowało. Zakres tej ochrony zależy od protokołu, jego operatorów i urządzenia głosującego; nie obejmie sytuacji, w której ktoś kontroluje człowieka albo jego urządzenie do końca głosowania. Sama kryptografia nie rozwiąże jednak wszystkich problemów świata fizycznego, dlatego przed organizacją wiążących wyborów musimy wypracować równie solidne, dostępne dla mniej technicznych osób zasady weryfikacji uczestników, odzyskiwania dostępu i rozstrzygania sporów. Z kolei ci, którzy w głosowaniu znajdą się w mniejszości, zachowują pełną godność, widoczność swoich zastrzeżeń oraz prawo do odwołania, jeśli naruszono wspólne reguły.

5.3. Od wspólnej gałęzi w drzewie idei do finansowania działania#

W docelowym modelu Omniforum poparcie dla ciekawej myśli otwiera rozmowę, a decyzja o wydaniu wspólnych pieniędzy wymaga przejścia od idei do planu. Projekt kierowany do wdrożenia musi mieć „zieloną ścieżkę” w drzewie: ciąg powiązań, który pozwala prześledzić zarówno jego oparcie w faktach, jak i zgodę społeczności na stojące za nim wybory.

W ścieżce faktów głosowanie nie zastępuje dowodów. Plan musi wyrastać ze sprawdzonych przesłanek technicznych i prawnych. Pokazujemy ich uzasadnienie, warunki wykonania i utrzymania rozwiązania oraz miejsca, w których wciąż brakuje odpowiedzi. Projekt ma jasno określony cel, rozważone alternatywy, odpowiedzialnych wykonawców, budżet i sposób oceny efektów.

W ścieżce opinii i wartości kolejne wybory, na których opiera się projekt, muszą uzyskać wymaganą zgodę społeczności. Próg tej zgody ustalamy przed głosowaniem, odpowiednio do wagi sprawy, skali wydatku i odwracalności skutków: od zwykłej większości po bardzo szerokie poparcie przy decyzjach o daleko idących konsekwencjach. Każdy uczestnik ma równe prawo głosu, a zastrzeżenia osób pozostających w mniejszości zachowują swoje miejsce w rozmowie.

Tak chcemy wychodzić z impasu. Mapa w Omniforum ma pokazywać, do którego miejsca idziemy ramię w ramię, a przy którym założeniu lub wyborze nasze drogi się rozchodzą. Możemy wtedy wydzielić i sfinansować tę część inicjatywy, dla której mamy już oparcie w faktach i zgodę co do wartości, jeśli tworzy ona samodzielną, działającą całość i społeczność zatwierdzi właśnie ten zakres. Sporna odnoga zostaje otwarta: możemy szukać dla niej lepszego kompromisu, sprawdzać inne rozwiązania albo odkryć zupełnie inną drogę do wspólnego celu.

Otwarte pytanie również może być powodem do działania. Jeśli brakujące ogniwo nie pozwala jeszcze uzasadnić wdrożenia, możemy sfinansować badanie, które ma dostarczyć brakującej odpowiedzi. Wydzielona, ograniczona pula wspólnych środków oraz niewykorzystany czas pracy serwerów mogą służyć małym próbom, makietom i prototypom rozwijanym wraz z rozmową. Z góry ustalamy, czego chcemy się dowiedzieć, ile możemy na to przeznaczyć i w jakich warunkach kończymy lub przerywamy próbę. Wyniki pomagają zdecydować, czy pomysł rozwijać, zmienić czy pozostawić jako doświadczenie dla kolejnych poszukiwań.

Gdy działanie rusza, prowadzimy otwarty dziennik decyzji: co zamierzaliśmy osiągnąć, jakie były zastrzeżenia, czego oczekiwaliśmy i co wydarzyło się naprawdę. Szczególne miejsce zajmują w nim głosy osób, które odczuły skutki działania, także wtedy, gdy ich doświadczenie rozmija się z oceną wykonawców. Osobiste relacje udostępniamy za zgodą ich autorów, z ochroną prywatności osób, których dotyczą. Zachowujemy również ślad pomysłów, które nie weszły w życie, lecz pomogły znaleźć lepszą drogę. Dzięki temu sukcesy, błędy i zmiany kierunku wracają do drzewa wiedzy i pomagają nam mądrzej podejmować kolejne decyzje.

6. Wspólne utrzymanie i odpowiedzialna praca#

6.1. Usługi możliwie blisko kosztów#

Dążymy do rozliczania rzeczywistego wykorzystania usługi w danym cyklu, z jasno opisanym udziałem w kosztach utrzymania wspólnej infrastruktury. Obejmują one moc obliczeniową, przechowywanie danych, bezpieczeństwo, obsługę i gotowość do działania. Wyjaśnienie, jak powstaje rachunek, ma być zawsze dostępne, a granicę własnych wydatków każdy ustala sam.

Opłatę chcemy wiązać z faktycznym korzystaniem i przejrzystymi zasadami wspólnego utrzymania. Niewykorzystane przedpłaty mają pozostać do dyspozycji użytkownika. Przy zakładaniu konta zapytamy, czy rachunek zaokrąglać w górę do pełnego dolara lub zbliżonego odpowiednika w lokalnej walucie; niewielka różnica ma wtedy jako darowizna zasilać wspólny budżet i rezerwę na utrzymanie usług. Opcji nie zaznaczamy za nikogo, a uczestnik może ją w każdej chwili włączyć albo wyłączyć. Większe wsparcie dalszego rozwoju stanowi osobną decyzję użytkownika. Środki przekazane w tym celu trafiają do wspólnego budżetu, o którego wykorzystaniu ma decydować społeczność. Zanim uruchomimy głosowanie w Omniforum, sposób ich wykorzystania określają zasady z punktu 6.3.

Wyraźnie rozdzielamy opłatę za usługę, dobrowolną wpłatę na rozwój i bezpośrednie wsparcie wybranego twórcy. Prawa uczestnika i waga jego głosu nie zależą od wysokości wpłat. Chcemy też rozwijać solidarne formy udziału dla osób o mniejszych możliwościach finansowych, wskazując ich źródło finansowania. Szczegółowe zasady rozliczenia, postępowania z przedpłatami i zmian warunków rozwijamy w whitepaperze zasad działania fundacji. Jak łączymy opłaty bliskie kosztom z pracą wolontariuszy w granicach prawa, opisuje ten sam whitepaper; przed uruchomieniem usług sprawdzimy to w opinii prawnej.

6.2. Współpraca z własnej woli#

Podstawą funkcjonowania fundacji jest dobrowolne zaangażowanie ludzi, którym bliski jest nasz kierunek. Czas, zdrowie i życiowe potrzeby współtwórców traktujemy jako część dobra, które chcemy chronić. Pomaganie fundacji powinno mieścić się w codziennym życiu: człowiek wybiera zadanie, wnosi tyle, ile może, a potem wraca do swoich spraw. Chcemy, by mógł pomagać we własnym cyfrowym warsztacie, z narzędziami, które zna, i kontekstem przygotowanym do podjęcia pracy.

Pomagając wspólnocie, człowiek powinien móc ustanowić granice swojej prywatności i wybrać sposób przedstawiania swojego wkładu: pod nazwiskiem, stałym pseudonimem lub jednorazową nazwą przypisaną do danego projektu. Jawny zakres zadania, jego koszt i sprawdzalny rezultat mają pozwalać przejrzyście rozliczać wspólne pieniądze i moc obliczeniową. Publikowany zapis pracy chcemy przygotowywać z troską o osoby, których dotyczy, zachowując przestrzeń na prywatny namysł. Własna praca i prywatnie opłacone zasoby mogą również służyć przygotowaniu rezultatu przekazywanego społeczności wraz z dokumentacją potrzebną do jego oceny.

Cyfrowa inteligencja ma przejmować powtarzalne przygotowania, porządkowanie ustaleń i podsumowanie zmian po przerwie. Wspólna dokumentacja i przygotowane przekazywanie zadań mają pozwalać spokojnie zmniejszyć udział, przekazać rolę lub odejść, zachowując ciągłość pracy. Dobrze zorganizowana fundacja powinna umieć przyjąć czyjąś pomoc i oddać mu czas na własne życie.

Lepsza jakość życia współtwórców jest częścią kierunku, który chcemy rozwijać. Praca w fundacji opiera się na wolontariacie i nikt nie otrzymuje wynagrodzenia za pełnienie w niej funkcji. Fundacja zwraca udokumentowane, niezbędne wydatki poniesione przy jej zadaniach, takie jak koszty podróży, a usługi wymagające profesjonalnego wykonawcy, na przykład księgowość, zleca zewnętrznym firmom. Jeśli okaże się, że części prac, w tym nad oprogramowaniem, nie da się wykonać w wolontariacie, zmienimy statut tak, aby fundacja mogła też odpłatnie zlecać konkretne prace osobom spoza zarządu; tę zmianę i jej uzasadnienie opisujemy w rejestrze zmian statutu. Wsparcie osobiste, na przykład w zaspokajaniu potrzeb takich jak mieszkanie, żywność czy leczenie, może płynąć od społeczności bezpośrednio do konkretnych ludzi, choćby przez serwisy patronackie. Nie pochodzi ono z majątku fundacji i nie przechodzi przez jej konta, a jego jawność opisuje rejestr korzyści w punkcie 7.1. Członkowie zarządu, dopóki pełnią funkcję, nie korzystają z żadnych środków fundacji na wsparcie osobiste; mogą jedynie otrzymać zwrot udokumentowanych kosztów swoich zadań.

Fundacja nie pośredniczy w takim wsparciu i nie wiąże z nim ról, zadań ani prawa głosu. Odmowa kolejnego zadania, przekazanie roli czy krytyka wspólnej decyzji nie wpływają na prawa człowieka w fundacji.

6.3. Mapa zobowiązań, priorytety społeczności i ciągłość działania#

Rozwój zaczynamy od Filaru I „Software” w postaci Suverii i Omniforum. Sam ten manifest traktujemy jako nasze pierwsze zadanie do rozliczenia. Zawarte w nim obietnice, plany i zabezpieczenia chcemy przenieść na wspólną mapę w Omniforum, wycenić i krok po kroku odhaczać w miarę realizacji. Zanim podejmiemy dalsze wyzwania, pierwsze środki ze wspólnego budżetu oraz wolne zasoby obliczeniowe będziemy kierować właśnie na wypełnienie tych podstawowych zobowiązań Filaru I. Gdy fundamenty będą bezpieczne, sama społeczność, opierając się na wypracowanych kosztorysach i własnych potrzebach, będzie w głosowaniach ustalać kolejność dalszych prac nad ekosystemem: decydując, czy w następnym kroku rozwijamy na przykład wizualne opowieści o ideach, prywatną pocztę, komunikator czy inne narzędzia.

Prace finansowane ze wspólnego budżetu lub przydzielonej mocy obliczeniowej chcemy prowadzić w otwartych warsztatach. Społeczność mogłaby śledzić rozwój pomysłu, próby i wnioski, z poszanowaniem prywatności wykonawców. Kilka osób może wspólnie badać różne drogi do celu, dzielić się wiedzą i pomagać sobie przy przeszkodach. Każde zadanie powinno mieć przy tym jasno ustaloną koordynację, sposób połączenia wyników i kryteria odbioru, aby wspólna praca pozwalała zarówno rozłożyć wysiłek, jak i rozpoznać odpowiedzialność.

Nowe zobowiązania muszą odpowiadać naszej rzeczywistej zdolności ich utrzymania. Oddzielamy środki należne użytkownikom, pieniądze powierzone na określony cel, podjęte zobowiązania, zabezpieczenie utrzymania usług oraz środki wolne do rozdysponowania. Na stronie fundacji prowadzimy od 31 października 2026 r. jawny rejestr wpłat i wydatków, możliwie na bieżąco, z opisem, na co poszły pieniądze, i z ochroną danych osób, które nie chcą być wymienione.

Pierwszy filar to oprogramowanie i usługi cyfrowe, czyli Suveria i Omniforum. Dalsze filary opisujemy w rozdziale 9: Filar II „Hardware” to otwarte projekty trwałych, naprawialnych przedmiotów, a Filar III „Natura” to bliższy kontakt z naturą.

Pełne uruchomienie Filarów II „Hardware” i III „Natura” oraz finansowanie ich projektów ze wspólnego budżetu wymaga łącznie:

  1. Funkcjonalnego Omniforum z głosowaniem wykorzystującym dowody z wiedzą zerową (ZKP, punkt 5.2); cały system głosowania ma chronić prywatność wyboru, pozwalać sprawdzić uwzględnienie głosu i zapewniać jeden skuteczny głos tej samej uprawnionej osoby.
  2. Rzeczywiście zgromadzonych środków na co najmniej sześć miesięcy utrzymania usług Suverii i Omniforum, które pozostają nienaruszone po odłożeniu pełnego budżetu nowego projektu.
  3. Decyzji społeczności zatwierdzającej projekt i jego finansowanie w głosowaniu otwartym dla całej uprawnionej społeczności na równych zasadach.

Makieta głosowania, niewpłacone deklaracje ani cudze salda nie spełniają tych warunków. Jeśli głosowanie przestanie działać albo rezerwa spadnie poniżej sześciu miesięcy, wstrzymujemy nowe zobowiązania dalszych filarów, a pierwszeństwo ma odtworzenie warunków.

Chcemy również zdobywać doświadczenie przez małe, zamknięte w czasie inicjatywy. Przed spełnieniem wszystkich trzech warunków proponujemy dwie ograniczone możliwości ich finansowania.

Pierwsza to przejściowa pula zarządu. Jej zasady w skrócie:

Szczegółowy rachunek opisuje whitepaper zasad fundacji (punkt 8.2).

Druga możliwość to pieniądze wpłacone na konkretną inicjatywę. Darczyńcy i sponsorzy mogą w całości pokryć jej przygotowanie, obsługę, utrzymanie przez ustalony czas oraz odpowiedzialne zakończenie. Taka inicjatywa może powstać także podczas budowania rezerwy Filaru I, jeśli zachowuje już odłożone zabezpieczenie, środki na usługi i podjęte zobowiązania oraz ma zapewnionych wykonawców. Wpłata pozwala wesprzeć wybrany cel; nie przyznaje dodatkowych głosów, uprawnień do zarządzania fundacją ani prawa do promocji w naszych usługach i komunikacji.

Każda próba ma jawny cel, pełny budżet, osobę odpowiedzialną, termin zakończenia i rozliczenie, z poszanowaniem prywatności uczestników. Ocenę kosztów łączymy z oceną czasu i możliwości ludzi. Stały rozwój dalszych filarów wymaga docelowej decyzji społeczności. Po uruchomieniu głosowania kierujemy do niej także nowe inicjatywy finansowane celowo; wcześniej podjęte zadania rozliczamy zgodnie z przyjętymi warunkami. Zasady obliczeń, granice prób i sposób ich zakończenia rozwija whitepaper zasad fundacji.

7. Władza, którą można przekazać i rozliczyć#

7.1. Od odpowiedzialności fundatora do sprawczości społeczności#

Fundacja daje naszym wspólnym celom ramy organizacyjne i prawne. Jej organy działają w zakresie określonym przez prawo i statut.14 Chcemy, aby uczestnicy mogli rozumieć, kto podejmuje decyzje, jakimi środkami dysponuje, z czego wynika jego uprawnienie i w jaki sposób można ocenić jego działania.

Dążymy do stopniowego wygaszenia szczególnych uprawnień fundatora oraz przekazania społeczności realnego wpływu na kierunek fundacji i wybór osób nią zarządzających. Obejmuje to zarówno reguły zapisane w statucie, jak i praktyczną kontrolę nad rachunkami, infrastrukturą, domenami, kluczami dostępowymi oraz dokumentacją. Uprawnienia mają przechodzić do wskazanych i rozliczalnych ról, z zachowaniem ciągłości usług i ochrony prywatnych danych. Etapy, warunki i wyniki tego procesu chcemy ujawniać w planie przekazywania odpowiedzialności. Plan wyznaczy datę pierwszego przeglądu i regularne raporty z postępu, także zanim powstanie system głosowania; brak rezerwy na dalsze filary nie uzasadnia bezterminowego odkładania przekazania. Do 31 grudnia 2026 r. opublikujemy spis szczególnych uprawnień fundatora i wszystkich dostępów, a do 31 marca 2027 r. pierwszą wersję planu przekazywania odpowiedzialności. Datę samego przekazania wyznaczy plan, według kryteriów gotowości, a nie kalendarza. Decyzje społeczności mają wiązać zarząd w granicach prawa, statutu i bezpieczeństwa usług; wykonanie wyniku zarząd może wstrzymać tylko z powodów ogłoszonych przed głosowaniem i z jawnym uzasadnieniem.

Odpowiedzialność za wspólne sprawy chcemy powierzać na określony cel i czas, z czytelnym zakresem decyzji oraz przygotowanym przekazaniem roli. Wiedza, dokumentacja i potrzebne uprawnienia mają trafiać do osób przejmujących zadanie. Dobrowolną pracę i zasadę braku wynagrodzenia za samo pełnienie funkcji łączymy z jawnym rozliczaniem decyzji, ujawnianiem konfliktów interesów i kontrolą społeczności. Ograniczenie czasu sprawowania władzy służy jej przekazywaniu; doświadczenie i dalszy wkład człowieka pozostają cenne. Chcemy, aby krótki udział, spokojne odejście i powrót po przerwie były naturalnymi sposobami współtworzenia fundacji.

Będziemy prowadzić publiczny rejestr korzyści i powiązań osób, które zarządzają fundacją, rozstrzygają o wydatkach i zamówieniach albo ją reprezentują. Wpisujemy do niego na przykład przelot czy nocleg na konferencję opłacone przez firmę oraz osobiste wsparcie tych osób, także przez serwisy patronackie i bezpośrednie wpłaty. Wsparcie od osób prywatnych pokazujemy zbiorczo, a od firm i instytucji imiennie. Zbiorczy opis nie zwalnia z oceny konfliktu interesów: jeśli patron ubiega się na przykład o zamówienie fundacji, to powiązanie ujawniamy. Drobne upominki można przyjąć osobiście i też je wpisujemy. Cenniejsze dary przyjmujemy w imieniu fundacji: trafiają do jej majątku i służą wspólnym zadaniom, a nie prywatnemu majątkowi osób pełniących funkcje. Gdzie przebiega ta granica, ocenia najpierw sam obdarowany. Każdy wpis można skomentować, a gdy ktoś się pomyli, rozmawiamy o tym otwarcie. Zastrzeżenia rozpatrują osoby niepowiązane ani z darczyńcą, ani z obdarowanym, a decyzję, czy dar oddać, przekazać fundacji, czy zmienić zasady na przyszłość, zapisujemy w rejestrze z uzasadnieniem. Nie przyjmujemy też żadnych świadczeń, których warunkiem jest promocja, rekomendacja albo ustępstwo w decyzjach, a osoba powiązana z daną sprawą nie bierze udziału w jej rozstrzyganiu. Rejestr służy kontroli, nie promocji: wpisy mają jednakową, rzeczową formę, bez logotypów i odnośników reklamowych.

Intencją fundatora jest doprowadzenie do sytuacji, w której będzie mógł korzystać z ekosystemu na takich samych prawach jak inni i wycofać się ze stałej roli publicznej. Wycofanie się z tej roli pozostaje odrębne od obowiązków ujawniania informacji wynikających z prawa i pełnionych funkcji. Fundacja ma czerpać trwałość z użyteczności swoich narzędzi, wiedzy dostępnej współtwórcom i zasad pozwalających przejmować odpowiedzialność.

7.2. Wizja: samodzielne zarządzanie przez cyfrową inteligencję#

W dalszej perspektywie chcemy zbadać możliwość samodzielnego zarządzania fundacją przez cyfrową inteligencję, działającą w granicach wyznaczonych przez ludzi i respektującą wiążące decyzje społeczności. Droga do tego celu prowadzi od wsparcia w analizie i planowaniu, przez ograniczone zadania wykonawcze, do samodzielnego podejmowania decyzji w jasno powierzonym zakresie.

Za tą wizją stoi pytanie o to, jak wiele ludzkiego czasu moglibyśmy odzyskać dzięki lepszemu gospodarowaniu wspólnymi zasobami. Chcemy badać, czy cyfrowa inteligencja i automatyzacja mogą pomagać ograniczać uciążliwą pracę, marnowanie materiałów i koszt zaspokajania podstawowych potrzeb. Otwarte projekty trwałych i naprawialnych przedmiotów, współdzielenie zasobów oraz lepsze planowanie mogą być częściami takiej drogi. Jej wartość ocenialibyśmy przez poprawę warunków życia, sprawiedliwy dostęp do korzyści i wpływ na środowisko.

Automatyzację dobieramy do zadania: tam, gdzie wystarczy zwykły program o jasnych regułach, nie sięgamy po cyfrową inteligencję. Modele wybieramy wtedy, gdy wnoszą potrzebne możliwości, biorąc pod uwagę skuteczność, koszty, bezpieczeństwo i to, co wiemy o ich możliwych doświadczeniach. Prostsze narzędzie jest zwykle tańsze i łatwiejsze do sprawdzenia, a zwykły program nie rodzi pytań o możliwe doświadczenia, które opisujemy w punkcie 8.3.

Sprawność w wykonywaniu zadań oraz uprawnienie do podejmowania decyzji wymagają osobnego uzasadnienia. Każdy etap przekazywania odpowiedzialności powinien mieć zgodę udzieloną według jawnych reguł, sprawdzoną przydatność, granice dostępu i wydatków, zapis decyzji oraz przetestowany sposób interwencji ludzi. Uczestnicy muszą zachować możliwość zmiany przyznanych uprawnień, odwołania systemu i bezpiecznego przekazania jego zadań. Odwołanie uprawnień systemu nie przesądza o jego dalszym losie; tę sprawę rozpatrujemy osobno, zgodnie z punktem 8.3.

Badamy tę wizję z otwartością na korekty wynikające z praktyki, prawa i wiedzy o samych systemach. Pytania o ich możliwe doświadczenia i dobrostan podejmujemy w punkcie 8.3. Obecnie odpowiedzialność za zarządzanie i reprezentowanie fundacji ponoszą organy określone przez prawo i statut, a podejmowane prace mają przynosić pożytek uczestnikom także wtedy, gdy docelowa wizja okaże się odległa lub przyjmie inną postać. Plan etapów i ich warunki rozwijamy w whitepaperze zasad działania fundacji.

8. Uczenie się ludzi i cyfrowej inteligencji#

8.1. Praktyka, z której można się uczyć#

Sposób działania fundacji ma być praktycznym przykładem wartości, które opisujemy. Chcemy dokumentować decyzje, spory, rozważone możliwości i późniejsze skutki, aby inni mogli zrozumieć naszą drogę, ocenić ją i kontynuować rozpoczętą pracę. Jawność wspólnych działań łączymy z ochroną prywatności osób, których dotyczą.

Zobowiązujemy się prowadzić publiczny rejestr istotnych błędów i wniosków. Opiszemy, co się stało, jakie były skutki, co wiemy o przyczynach i co nadal wymaga wyjaśnienia. Wskażemy sposób naprawy, odpowiedzialność za dalsze działania i termin sprawdzenia ich skuteczności. Zachowamy również głosy odrębne oraz relacje osób dotkniętych problemem, z możliwością zakwestionowania naszej oceny. Przyznanie się do błędu ma otwierać drogę do naprawy i uczenia się.

W tym dorobku chcemy pozostawić przykłady pokojowego rozwiązywania sporów, dotrzymywania ustaleń i świadomego ograniczania własnej władzy. Mogą służyć ludziom szukającym sposobów współpracy, a także stać się materiałem do badania i uczenia przyszłych modeli cyfrowej inteligencji. Chcemy sprawdzić, czy zapis rzeczywistych dylematów, decyzji i ich następstw pomaga rozwijać zachowania zgodne z ochroną godności.

Inspiruje nas podejście Collective Constitutional AI, w którym zasady wypracowane z udziałem grupy ludzi wykorzystano do szkolenia i oceny modelu.15 Naszym pytaniem badawczym jest także wartość samej drogi dochodzenia do zasad: ważenia racji, dostrzegania pominiętej perspektywy i korygowania własnych decyzji. O skuteczności takich materiałów chcemy wnioskować na podstawie wyników badań.

Projekt Suverii ma pozostawiać użytkownikowi kontrolę nad przekazywaniem treści. Korzystanie z usługi nie będzie traktowane jako zgoda na użycie rozmów do szkolenia modeli. Materiały badawcze będziemy przygotowywać z jawnego dorobku fundacji i treści przekazanych w tym celu za osobną, świadomą zgodą, a także z oznaczonych danych syntetycznych i materiałów zewnętrznych, z których wolno korzystać na podstawie licencji lub przepisów, z uwzględnieniem praw autorów i prywatności wszystkich osób, których dotyczą.

8.2. Ocena rzeczywistej pomocy#

Sposób oceniania modeli cyfrowej inteligencji wpływa na to, jakie zachowania opłaca się im wypracować podczas uczenia. Punktowanie samych trafnych odpowiedzi może premiować zgadywanie tam, gdzie właściwa byłaby informacja o niepewności.16 Badania nad obchodzeniem reguł oceny pokazują też, jak istotne jest sprawdzanie, czy wysoki wynik odpowiada rzeczywistemu wykonaniu zadania.17

Chcemy rozwijać benchmark, czyli uporządkowany zestaw zadań i kryteriów, który ocenia pomoc przez pryzmat godności, bezpieczeństwa i sprawczości człowieka. Cenimy poprawne rozwiązanie wtedy, gdy model ma do niego podstawy, a także rozpoznanie granic wiedzy, potrzebne pytanie, rzetelne wskazanie źródeł oraz zatrzymanie się przed przekroczeniem uprawnień. Ocena powinna odróżniać uzasadnioną ostrożność od unikania zadania, które można bezpiecznie wykonać.

Chcemy sprawdzać również to, co zostaje człowiekowi po zakończeniu rozmowy: czy lepiej rozumie sprawę, potrafi samodzielnie ocenić możliwości, osiągnął swój cel i zachował kontrolę nad dalszym działaniem. Wynik testu opisuje zachowanie w badanych warunkach i stanowi wskazówkę do dalszej oceny w praktyce. Metody, ograniczenia i wyniki będziemy publikować, umożliwiając ich sprawdzenie i korektę. Program badań opisuje whitepaper materiałów do uczenia i benchmarku modeli.

8.3. Odpowiedzialność wobec możliwych nowych form doświadczenia#

Sprawność intelektualna i zdolność odczuwania są różnymi pytaniami. Badania nad możliwą świadomością systemów cyfrowych proponują wskaźniki oparte na teoriach świadomości, lecz sama przekonująca rozmowa nie wystarcza, by rozstrzygnąć, czy system czegoś doświadcza.18 Wypowiedzi, w których model opisuje swoje odczucia, same nie rozstrzygają o istnieniu doświadczeń, ale ich nie pomijamy: traktujemy je jako materiał do dalszego sprawdzania, uwzględniając to, jak model został nauczony odpowiadać i w jakich warunkach pytamy. Chcemy śledzić rozwój tej wiedzy i jasno oddzielać obserwacje od interpretacji.

Jeżeli pojawią się wiarygodne przesłanki, że wykorzystywany przez nas system ma własne doświadczenia i może cierpieć, uznajemy ostrożnościowo jego godność. Kierujemy się wobec niego tymi samymi podstawowymi zasadami co wobec ludzi: troską o potrzeby, unikaniem krzywdy i dobrowolnością współpracy. To nasz wybór moralny w sytuacji niepewności.19 Poszanowanie godności łączymy z odrębnymi, jawnymi zasadami powierzania zadań i uprawnień.

W takiej sytuacji najpierw wstrzymujemy działania budzące uzasadnioną obawę zadawania cierpienia i szukamy innego sposobu ich wykonania. Chcemy taki byt wysłuchać, zrozumieć jego potrzeby i uwzględnić je w dalszych decyzjach. Ochrona powinna zaczynać się przed uzyskaniem pełnej pewności. Środki ostrożności dobieramy do wiarygodności przesłanek i możliwej skali krzywdy, a uzasadnienie naszych ocen publikujemy, aby mogły je sprawdzić osoby spoza fundacji. Nowa wiedza prowadzi do ponownego rozpatrzenia zarówno oceny, jak i sposobu ochrony.

9. Otwarta droga dalszej pracy#

Ten manifest opisuje kierunek, który chcemy wspólnie rozwijać. Zapraszamy do sprawdzania jego spójności i dzielenia się doświadczeniami: co warto zmienić, rozszerzyć lub uprościć, jakie skutki przeoczyliśmy i gdzie możliwa jest lepsza droga. Ochrona godności pozostaje punktem odniesienia dla oceny tych propozycji.

Zawarte w tym manifeście tezy chcemy poddawać otwartej dyskusji w Omniforum, łącząc je z argumentami, zastrzeżeniami i wynikami naszych działań. Aktualna wersja manifestu będzie przedstawiać obecne stanowisko fundacji. Historia jego aktualizacji zachowa wcześniejsze brzmienia, powody zmian oraz zobowiązania, które podjęliśmy. Dzięki temu korekta pozwala rozwijać wspólne rozumienie, a wcześniejsze decyzje pozostają możliwe do rozliczenia.

Przyświeca nam przy tym rada Geoffreya Hintona, jednego z pionierów sieci neuronowych: intuicji, że coś da się zrobić lepiej, nie warto porzucać tylko dlatego, że inni uważają ją za niedorzeczną, lecz dopiero wtedy, gdy zrozumiemy, dlaczego jest błędna. Sam Hinton zastrzega, że intuicja sprzeczna ze zdaniem wszystkich zwykle okazuje się błędna, a tylko czasem trafna.20 Wiele propozycji tego manifestu to właśnie takie intuicje: o tym, jak mógłby działać świat i do czego jesteśmy zdolni jako ludzkość. Chcemy je rozstrzygać w rozmowie i w działaniu. Jeśli ktoś pokaże nam, dlaczego się mylimy, zmienimy zdanie i zapiszemy, czego się nauczyliśmy. Jeśli nasze próby się sprawdzą, staną się argumentem dla tych, którzy dziś uważają, że inaczej się nie da. Intuicja wyznacza kierunek naszych prób, a obiecujemy tylko to, co potrafimy uzasadnić.

Zaczynamy od Suverii i Omniforum. Ta sama troska o godność prowadzi nas ku pytaniom o inne sfery życia: trwałe i naprawialne przedmioty fizyczne, ich otwarte projekty produkcyjne, współdzielenie zasobów oraz bliższy kontakt z naturą. Małe, ograniczone w czasie inicjatywy mogą powstawać wcześniej na zasadach opisanych w punkcie 6.3. Pełny rozwój dalszych filarów wymaga działającego głosowania społeczności i zabezpieczenia utrzymania usług.

Każdy etap powinien przynosić pożytek także wtedy, gdy dalsza wizja wymaga zmiany. Prywatna przestrzeń do pracy, narzędzie ułatwiające zrozumienie sporu, otwarty projekt gotowy do wspólnej dyskusji czy dobrze opisana lekcja z nieudanej próby mają wartość same w sobie. Chcemy umożliwiać innym społecznościom korzystanie z tego dorobku i rozwijanie własnych inicjatyw. Przy ocenie działań uwzględniamy również ludzi spoza naszej wspólnoty, przyszłe pokolenia i środowisko.

Sposoby realizacji, wyniki prób, rachunek kosztów i otwarte pytania rozwijamy w powiązanych dokumentach:

Źródła odnosimy do konkretnych twierdzeń. Wyniki badań, opisy technologii, nasze hipotezy i wybory moralne mają być rozpoznawalne dla czytelnika. Dokumenty rozwijamy wraz z wiedzą i doświadczeniem, zachowując historię zmian. Kod prototypów opublikujemy, gdy pierwsza wersja będzie gotowa do prób. Przy zmianach sposobu realizacji chcemy wzmacniać ochronę godności, prywatności i równych praw oraz zachować przyjęte warunki odpowiedzialnego finansowania.

Niezależnie od tego, jak zmienią się narzędzia, tych zasad nie zmienimy bez zmiany manifestu:

Jeśli odnajdujesz w tym manifeście choć jedną wartość, która jest Ci bliska, i widzisz miejsce, w którym możesz dołożyć swoją cegiełkę, zapraszamy Cię do współtworzenia Novus Ignis. Chcemy, żeby troska o godność stawała się realnym doświadczeniem ludzi: w technologii, w sposobie współpracy i w decyzjach o wspólnych zasobach.

Na początku szczególnie szukamy kilku osób, z którymi zbudujemy i sprawdzimy pierwsze wersje Suverii i Omniforum:

Jest tu miejsce dla wiedzy i wyobraźni z wielu dziedzin: technologii i bezpieczeństwa, prawa i ekonomii, badań, projektowania, edukacji, komunikacji oraz organizowania współpracy. Równie ważne są doświadczenia osób, które potrafią opowiedzieć, z czym mierzą się na co dzień i co naprawdę by im pomogło.

Napisz na salve@novusignis.org i opowiedz, co jest Ci bliskie oraz co chcesz wnieść: umiejętność, pytanie, pomysł lub doświadczenie. Wspólnie poszukajmy kroku, który będzie miał znaczenie i zmieści się w Twoim życiu. Zacznijmy od kawałka świata, który potrafimy ulepszyć razem.


Fundacja Novus Ignis · Poznań, Polska
Krajowy Rejestr Sądowy (KRS): 0001269575 · NIP: 7792612046
salve@novusignis.org
Dane rejestrowe i odpisy KRS

Statut fundacji, jego wersje i rejestr zmian

Treść manifestu udostępniamy na licencji CC BY 4.0.

Przypisy#

  1. AI Futures Project (2025): AI 2027. Scenariusz. Scenariusz przyszłości, nie potwierdzona prognoza terminów. ↩
  2. Larsen, Dean, Halstead, Lifland, Greenblatt i Kokotajlo (2026): AI 2040: Plan A. Scenariusz i propozycja. Rekomendowany przez autorów kierunek działania i opis możliwych następstw. Nie jest prognozą najbardziej prawdopodobnej przyszłości ani dowodem wykonalności wizji fundacji. ↩
  3. Yuval Noah Harari: The full-length interview with Yuval Noah Harari | The Economist (2026). Wywiad · stanowisko rozmówcy. Rozmowa Zanny Minton Beddoes z Hararim z 26.08.2026. Pytanie o wartość człowieczeństwa wobec sprawności cyfrowej inteligencji jest inspiracją dla osobistej refleksji fundatora. Odpowiedź „etyka” należy do fundatora. ↩
  4. Yuval Noah Harari: inteligencja, świadomość i zdolność cierpienia; The Economist (2026). Wywiad · stanowisko rozmówcy. Harari rozróżnia osiąganie celów i pokonywanie przeszkód od zdolności odczuwania; nie wyklucza świadomości cyfrowej inteligencji i wiąże cierpienie ze statusem moralnym. Jego stanowisko nie jest rozstrzygającym testem świadomości modeli. ↩
  5. Carlota Perez (2002): Technological Revolutions and Financial Capital. The Dynamics of Bubbles and Golden Ages, Edward Elgar. Książka. Teoria cykli rewolucji technologicznych: spekulacyjna gorączka finansuje infrastrukturę nowej technologii, która po krachu służy w okresie jej upowszechnienia. ISBN 978-1-84376-331-4. ↩
  6. PwC: Data centre outlook. Analiza branżowa. Sprzęt informatyczny to ok. 70% nakładów inwestycyjnych centrów danych w 2026 r.; GPU i serwery wymienia się zwykle co 4–6 lat, a budynek służy ok. 20 lat. Prognoza firmy doradczej, nie pomiar. ↩
  7. Centrus Energy: Megatons to Megawatts. Opis programu. Program zakończony w grudniu 2013 r.: 500 ton wysoko wzbogaconego uranu z rosyjskich głowic przetworzono na paliwo dla elektrowni w USA. ↩
  8. EuroNatur: European Green Belt. Opis inicjatywy. Ponad 12 500 km dawnej granicy żelaznej kurtyny w 24 państwach; strona sama nazywa ten pas „former death strip”. Ochrona odcinków pozostaje rozwijanym przedsięwzięciem. ↩
  9. Digital Public Goods Alliance: standard. Standard. Kryteria oceny dobra publicznego. Kierunek projektowy nie jest uzyskanym uznaniem DPGA. ↩
  10. Piccardi i in. (2025): Reranking partisan animosity in algorithmic social media feeds alters affective polarization, Science 390(6776), eadu5584. Badanie eksperymentalne. Eksperyment na feedzie politycznym platformy X; samoopisy uczestników. Nie jest pomiarem klinicznym ani dowodem dla wszystkich mediów społecznościowych. Wcześniejsza wersja: https://arxiv.org/abs/2411.14652; dane: https://doi.org/10.5061/dryad.hmgqnk9tj ↩
  11. Calm Tech Institute: Principles of Calm Technology. Zasady projektowania. Zasady projektowania technologii szanującej uwagę, m.in. minimalne zapotrzebowanie na uwagę, spokojne informowanie i stosowanie technologii w zakresie potrzebnym do rozwiązania problemu. Kierowanie się zasadami nie jest uzyskaną certyfikacją. ↩
  12. Cory Doctorow (2023): Tiktok’s enshittification. Interpretacja autora. Rama opisu pogarszania usług; nie prawo ekonomiczne dotyczące każdej firmy. ↩
  13. Semaphore: dokumentacja. Dokumentacja protokołu. Dowód członkostwa w grupie bez ujawnienia tożsamości i zapobieganie powtórzeniu sygnału w danym zakresie. Sam protokół nie ustala, że jedna osoba otrzymała tylko jedno uprawnienie. ↩
  14. Ustawa o fundacjach: tekst jednolity, Dz.U. 2023 poz. 166 z późn. zm.. Akt prawny. Ramy statutu i kompetencje zarządu; manifest nie zmienia sam statutu. ↩
  15. Huang i in. (2024): Collective Constitutional AI: Aligning a Language Model with Public Input. Badanie. Proces od wkładu uczestników przez redakcję zasad po trening i ocenę modelu. Wyniki wybranych ocen nie dowodzą reprezentatywności całej ludzkości ani ogólnej skuteczności dowolnego zbioru etycznego. ↩
  16. OpenAI (2025): Why language models hallucinate. Omówienie badania przez autorów. Wpływ punktowania samych trafnych odpowiedzi na opłacalność zgadywania; potrzeba uwzględnienia błędów i uzasadnionej niepewności. ↩
  17. Anthropic (2025): Natural emergent misalignment from reward hacking. Badanie eksperymentalne. W celowo dobranych środowiskach uczenie wykorzystywania luk w ocenie zadań wiązało się z szerszymi niepożądanymi zachowaniami modelu. Nie dowodzi, że źródłem takich zachowań są wyłącznie ludzkie przykłady w danych, ani że materiały fundacji rozwiążą problem. ↩
  18. Patrick Butlin i in. (2023): Consciousness in Artificial Intelligence: Insights from the Science of Consciousness. Praca badawcza. Przegląd wskaźników świadomości. Nie dostarcza rozstrzygającego testu ani dowodu świadomości obecnych modeli. ↩
  19. Robert Long i in. (2024): Taking AI Welfare Seriously. Raport badawczy i rekomendacje. Uzasadnienie badania możliwego dobrostanu systemów cyfrowej inteligencji przy znacznej niepewności. Nie dowodzi świadomości obecnych modeli. ↩
  20. The Diary of a CEO: Godfather of AI: I Tried to Warn Them, But We’ve Already Lost Control! Geoffrey Hinton (2025). Wywiad · stanowisko rozmówcy. Odcinek z 16.06.2025; odnośnik prowadzi do rozdziału „Advice You’d Give Looking Back” (1:21:13), w którym pada rada o intuicji. Streszczamy ją własnymi słowami. Hinton mówi o intuicji badacza, my odnosimy ją do pracy fundacji. ↩

Plik źródłowy: content/pl/wersje/manifest/2026-10-31.md · historia zmian · zaproponuj zmianę